Wróć do katalogu

Pokolenie 87

O tych co skończyli filologię w pół roku

Venitas, opublikowano , 8 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

-Jak tam jest, na dwu kierunkach?-

-Stary, piekło… chciałbym dwa dni się poobijać.-

-Rozumiem, dlatego zrezygnowałem ze studiów, kariery, przyszłości, życia, dziewczyny, rodziny, domu, komputera, telefonu, psa, starych znajomych, pieniędzy ojca...-

-Ty to masz dobrze-

-...Internetu, kontaktu ze światem, polityki, poezji, psychologii, filozofii…-

-Wermut czy Żołądkowa?-

-Żołądkowa, przekonałeś mnie-

-Byli studenci filologii- Tomasz uśmiechnął się tak, jak tego nie lubią kobiety, z odrazą, zrozumieniem, wspomnieniem, przerażeniem, goryczą, zniesmaczeniem.

-Auschwitz-Birkenau- Piotrek zanucił bezmyślnie, nie wiedział co powiedzieć, to było bardziej niewyrażalne od niego, musiał rozluźnić atmosferę, uciec ocalony.

-Nie przypominaj mi filologii- Tomasz odezwał się do istoty Piotrka, nie tego kim był, bo tego i sam Piotrek o sobie nie wiedział, ale do tego z czym mu się kojarzył, tego jak i gdzie się poznali, uciekając, uciekając gdziekolwiek, byle nie tkwić w tym bagnie. Piotrek nie mógł nie przypominać filologii, przez ten incydent on nią był, musiałby zginąć, musiałbym zniknąć ze swojego życia, doszli do domu Tomasza.

-Daj jakieś szklanki- Zaczęli sobie nie przypominać filologii, żarty im mocniejsze, tym lepsze, o Żydach, płodach, gównach, piosenki zboczone, tak śpiewali, pili i żartowali, tak zapominali na chwilę o filologii. Mija godzina.

-Może jakieś pornole lub poezję? – Słowa używane zamiennie jak puste i głębokie. Ta sama przyjemność, ucieczka w fantazję, marzenia, jak fantastyka na żywo, problemy egzystencjalne, rozmowa o samotności, nudzie, zmęczeniu i tym dziwnym społeczeństwie w którym nie potrafimy żyć, weterani. Tak, przeżyliśmy wojnę, gorszą od tej okopowej, nie mieliśmy bólu fizycznego, zabijano nasze marzenia, o tym, że dzięki filologii rozwiniemy swój warsztat poezji, że ona pomoże nam się spełnić. Jesteśmy malarzami jak Adolf Hitler, niespełnionymi. Młodzi genialni? Nie, młodzi skurwieni…

--- --- ------- --- --- PS: Odpowiedź autora (11-04-06) Cóż. Dwu byłych studentów filologi polskiej spotyka się chcąc uciec od swojej życiowej pomyłki. To się zdarza obecnie dość często. Chodzimy na studia, one niszczą nasze wyobrażenie, wszystkie marzenia, stykamy się z brutalną rzeczywistością, że Św. Mikołaja nie ma. Niektórzy żyją z przekonaniem, że będą coś robić niemal od początku swych dni. W głowie tkwi myśl, że mamy to coś. Z drugiej strony skoro mamy to coś, to dlaczego nie możemy się sprzedać? Wtedy większość naszego pokolenia myśli o studiach, bo wpaja nam się od dziecka, że w życiu liczy się tylko papier. Więc poeci wybierają się na studia. Okazuje się, że zamiast dyskutować o poezji, mówi się o gramatyce, interpunkcji, łacinie, starocerkiewnosłowiańskim i takie tam. Staramy się to przeboleć. Walczymy z historią literatury polskiej nie mogąc zagłębić się w upragnione dzieła zagranicznych pisarzy. Nikt nie mówi o sztuce komiksu czy współczesnych wulgarnych szaleńcach różnych zakątkach świata. Czy też idziemy na filozofię i się okazuje, że nie ma filozofii poza naszą zachodnią. Ktoś przychodzi zafascynowany taoizmem, buddyzmem, postaciami alternatywnymi dla naszej cywilizacji. Okazuje się, że jest to nie potrzebne, że o tym się nie mówi, że ktoś ponownie pomylił swój kierunek, cierpliwie zgłębiamy dzieła Arystotelesa, Platona, Nietschego i odnosimy się do chrześcijańskich świętych. Szukamy swojego upragnionego wschodu, myślimy o kulturoznawstwie by chociaż przez jedno półrocze usłyszeć coś buddyźmie tybetańskim. Cały czas jest to płytkie. No ale przecież studia nie są od medytowania na nich. Idziemy więc na psychologię sądząć, że poznamy techniki pracy z umysłem, że dowiemy się czym jest świadomość, gdzie jest i jak funkcjonuje świadomość. Okazuje się, że zamiast tego, mówimy o wszystkim co się dzieje w

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych