Wróć do katalogu

pragnienie miłości

każdy by w życiu chciał znalesc kogoś

cenzurek, opublikowano , 4 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Był wiosenny poranek. U stóp rozległego, pogrążonego jeszcze w mroku wzgórza, zarysowywała się postać młodej dziewczyny zapatrzonej nieruchomo w bezkresną dal. W jej oczach, jak w zwierciadle budzącego się słońca, dostrzec można było tęsknotę skrytą na dnie jej serca. Nikt jednak nie znał jej tajemnicy. Weronika z zapartym tchem podziwiała tę świeżość i dziewiczość zarysowującego się dnia, gdy słońce rozświetlało mroki nocy i odkrywało przed nią swoje tajemnice, a opadająca mgła okrywała łzawą rosą cały świat.

Zauważyła na liściu brzozy małą kroplę wody, drżącą przez chwilę jakby bała się spaść. Weronika zapatrzyła się w nią. W promieniach wstającego słońca kropla zamieniła się w przepiękny kryształ, ukazujący całe swoje piękno, jakie przekazał jej promień słońca. Kropla zakręciła się raz jeszcze, zadrżała i spadła rozpryskując się na ziemi. - Oto nowy dzień, zrodzony we łzach porannej rosy - pomyślała Weronika. - Och mój Boże, gdybym mogła kogoś kochać, tak jak Ty kochasz nas. Gdybym potrafiła ubogacać kogoś tak, jak Ty ubogacasz świat. Wiesz, że pragnę miłości...- westchnęła cichutko.

Po twarzy Weroniki popłynęły łzy. Była głęboko poruszona. - Moja miłość - szeptała dalej - kiedyś obudzi się jak drzewo z zimowego snu, zakwitnie jak nabrzmiały od szczęścia kwiat i ogrzeje swym ciepłem innych jak słońce tego dnia. Jestem jak ta czysta kropla, ale ciągle tylko kroplą. Gdy przeniknie mnie promień Twojej miłości, stanę się klejnotem... Zadrżę wówczas ze szczęścia, zawiruję i spadnę rozsypując na wszystkich dar miłości.

Wielokrotnie Weronika przychodziła do stóp tego wzgórza. Stawała zwrócona w stronę wschodzącego słońca. Unosiła delikatnie głowę i zamykała oczy, jakby chciała nasycić się dotykiem promieni ciepła, a może po prostu pozwalała im przenikać w głąb siebie i ogrzewać zziębnięte serce.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych