Wróć do katalogu

Prus czy Sienkiewicz? Który z pisarzy jest dziś Nu

Dwóch genialnych, wielkich pisarzy epoki pozytywizmu. Wybór trudny, gdyż "serce, czy rozum?"

TomiBal, opublikowano , 11 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Bolesław Prus czy Henryk Sienkiewicz? Który z pisarzy jest dziś Number One?

Odpowiedź na te dwa pytania będzie o tyle trudna, gdyż wieloaspektowa i w swojej wyczerpującej treści urosłaby szybko z kompaktowego felietonu do naukowego elaboratu. Tego postaram się uniknąć i okrzykiem: "Mundus est fortis!" spróbuję udzielić odpowiedzi, skoro do odważnych świat należy!

Na początek "garść" faktów i dat, aby przypomnieć kontekst historyczny. Henryk Sienkiewicz urodził się rok wcześniej niż Bolesław Prus (20.08.1847), czyli 5 maja 1846 roku i obaj nie doczekali się za życia wolnej Polski, umierając mieli więc w sobie smutek i troskę o los ukochanej ojczyzny. Według literaturoznawców żyli i pisali w epoce polskiego pozytywizmu, podobnie jak E. Orzeszkowa, S. Żeromski, M. Konopnicka lub A. Asnyk. Dojrzałą aktywność publicystyczną, dziennikarską i pisarską, a także rozliczne wypowiedzi, działania i decyzje w życiu prywatnym w dużej mierze ukierunkowali na walkę o utrzymanie polskiej tożsamości, kultury, tradycji, języka narodowego i docelowo odzyskanie utraconej niepodległości. Co ważne, w dość odmienny sposób, ale tym za chwilę.

Aleksander Głowacki (Bolesław Prus to przecież pseudonim literacki) i Henryk (a więc Litwos) znali się prywatnie od młodości. W tym samym 1866 roku rozpoczęli studia w Szkole Głównej w Warszawie. Obaj wiele lat współpracowali z wieloma warszawskimi gazetami i wydawnictwami, pisali liczne artykuły i felietony oraz stworzyli piękne opowiadania, nowele i powieści, których tytułów nie muszę nikomu przypominać. Należą one do arcydzieł polskiej literatury i doczekały się kilku udanych apatacji filmowych. Wciąż fascynują swoim stylem, poruszaną problematyką i są cennym świadectwem naszej narodowej historii. Zadziwić może różnorodność tematyczna, gdy wnikliwiej poznamy zwłaszcza mniej znane tytuły, zważywszy na wspólną epokę literacką. Dla przykładu odmiennej fabuły wymienię dwa tytuły Bolesława Prusa: "Lalkę" i " Faraona" oraz zupełenie inne tematycznie "Potop" i "W pustyni i puszczy" Henryka Sienkiewicza. Jak odległe opowiadaną hostorią wydają się wciąż "Faraon" od "Krzyżaków" - a jednak dzieli je tylko 3 od pierwszego wydania książkowego. Co ciekawe, obaj pisarze zaczęli pisarstwo od niewielkich nowel zaangażowanych społecznie, opisujących trudy życia codziennego, charaktery i stosunki ludzkie, zachowanie w konfrontacji z biedą, chorobą, samotnością lub bezradnością. Wspomnijmy "Lokatora poddasza" (B. Prus, 1875 r.) i "Bartka zwycięzcę" (H. Sienkiewicz, 1882 r.). Później kierunki, plany i decyzje literackie obu pisarzy rozbiegły się wyraźnie. Prus pozostał czołowym propagatorem pozytywistycznej "pracy organicznej " pisząc przez 30 lat ponad tysiąc kronik i felietonów. Pełniąc służbę na rzecz społecznej edukacji uczył miłości do kraju, troski o higienę i aktywność fizyczną, walczył o lepszy postęp i powszechną edukację, wyjaśniał czytelnikom trudne kwestie światopoglądowe i nie bał się konfrontacyjnych poglądów lub krytycznych opinii. Wybrał za temat człowieka i otaczający go świat. Opisywał zwykłe i przyziemne problemy wszystkich warstw społecznych, ale często również czynił rozważania egzystencjalne umiejętnie unikając moralizatorstwa. Chciał obudzić w Polakach chęć i świadomość potrzeby rozwoju duchownego, umysłowego, motywację do działania i myślenia.

Henryk Sienkiewicz po kilku pozytywistycznych nowelach, miał więc świadomość trudów ówczesnego życia, oddalił się od "pracy i podstaw" wybierając kierunek powieści historycznych i "dla pokrzepienia serc". Chciał umocnić świadomość narodową rodaków żyjących pod zaborami, dać im nową nadzieję wolnej, silnej i wielkiej Polski, która już przecież kiedyś istniała. Bardzo brakowało wówczas powieści przypominających odwagę i wielkość polskiej armii, a cykl trzech dzieł H. Sienkiewicza był udanym pomysłem przywrócenia patriotyzmu i godności narodowej. Z perspektywy czasu możemy stwierdzić, że Trylogia swoje zadanie spełniła i zachęciła wielu Polaków do wytrwania w najtrudniejszych chwilach, także podczas II Wojny Światowej.

Obaj pisarze obserwowali narastającą w zaborach germanizację i rusyfikację, więc w odmiennym stylu, lecz wytrwale i mądrze starali się pokazać, że gdy nasze społeczeństwo się zjednoczy, wszystko będzie możliwe i nie wolno dopuścić do zatracenia polskości. Mieli znaczący wkład w kształtowanie tożsamości narodowej. Zupełnie inną kwestią i dobrym przykładem diametralnej odmienności obu pisarzy był ich charakter, stosunek do otoczenia, własnej popularności, dalekich podróży i umiejętność zdobywania pieniędzy. Celowo uniknę pełniejszego opisu, gdyż to temat rzeka, skądinąd ciekawy, i krótko zcharakteryzuję Sienkiewicza jako pierwszego "polskiego celebrytę", "lwa salonowego", obieżyświata lubiącego podróże nawet w nieznane i "survivalowe" (mam na myśli Stany Zjednoczone Ameryki i Afrykę). Był człowiekiem wielkiej energii, odwagi, ciekawym świata, a o od koniec życia bogatym i znamy także w Europie!

No a Bolesław Prus? Wprost przeciwnie! Unikał tłoku ludzi, rozgłosu, sławy i wszelkich podróży, jeśli tylko nie były zalecane w celach zdrowotnych, jak na przykład do uzdrowiska w pobliskim Nałęczowie. Nie umiał efektywnie zarządzać pieniędzmi i "marką własnego nazwiska", które nawet pod koniec życia było znane przede wszystkim Warszawiakom. Z powodu agorafobii cierpiał fizycznie i psychicznie podczas dłuższych wyjazdów, a nawet spacerów, gdy musiał na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych