Prywatne życie superbohaterów – cz. II
Madonna, krzak i Spiderman...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{b}Prywatne życie superbohaterów - cz. II/III{/b}
Zabawki się psują. Taka ich natura. Przestają działać nagle, z zaskoczenia szczerzą się w złośliwym uśmiechu, tylko czasami pokazują różowy język. W takich przypadkach najwłaściwszą reakcją jest płacz. Powinien być przeciągły, urywany jedynie krótkimi szlochami, tak, by móc swobodnie wykonać wdech.
W przedszkolu na krańcu świata nie sposób było nie zauważyć krótkich tych epizodów, kiedy budynek trząsł się w posadach. Akurat mechaniczny robot zaciął się i jak w transie powtarzał jeden, wwiercający się w mózg, plastikowy dźwięk. Albo kolejna lalka wygięta w akrobatycznej figurze gubiła cieniutką, bladą rączkę.
Zimną krew zachowywała wtedy tylko piękna pani. Z namaszczeniem całowała różaniec, wprawnym ruchem zakładała białą, lateksową rękawiczkę. Potem sięgała po igłę i strzykawkę. Unosiła malutką buteleczkę pod światło i przez chwilę przyglądała się powstającym w środku bąbelkom powietrza…
***
Ktoś podpalił krzak. Spiderman z początku nieśmiało próbował go adorować, jednak gdy tamten nie raczył przemówić, zwątpił, by ostatecznie rozpiąć rozporek ciasnego kombinezonu i z zamkniętymi oczyma leniwie oddać się atmosferze nocnej imprezy w ogrodzie Madonny. Zaśmiał się pod nosem na myśl, że znów przybywa na czas, tym razem, by ugasić pożar.
- Hej! Spider – zawołała na jego widok Królowa Popu. – Muszę przyznać, że nigdy nie wchodziłeś w człowieka zbyt głęboko, ale powiedz, może ten kostium za bardzo cię opina i to dlatego – na chwilę przerwała, szukając odpowiednich słów – jesteś coraz mniejszy?
Potem wybuchła śmiechem. Stała naprzeciw, w jednej dłoni trzymała do połowy pełną butelkę wina, w drugiej wciąż miała pogrzebacz. Z oddali dolatywały echa muzyki. Ramones. Sama już nie wiedziała, jaka dokładnie piosenka.
- Listen Bud, he's got radioactive blood – cicho zanucił Spiderman,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil erazmus
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…