Wróć do katalogu

Przemyślenia egzystencjalne cz. 4 Poświęcenie

Listy znalezione po czasie dają sporo do myślenia, a szczęście ukochanego staje się priorytetem.

Nessie, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Otworzyłam dziś szafę do której dostęp mam Tylko ja i nikt więcej (mój mały brat sądzi że jest tam potwór który zje mu palce - nie, wcale mu tego nie powiedziałam sam to wymyślił). Ujrzałam w niej nieład i chaos. Szukałam bodajże kartki z numerem telefonu do mojej koleżanki ze szkoły, jednak znalazłam rzecz o wiele ciekawszą i zaniechałam dalszych poszukiwań kartki. Znalazłam tam kilka kopert związanych gumką. Usiadłam na podłodze i otwierałam każdą kopertę. W środku były listy - dwa od mojego ukochanego, reszta ode mnie. Jak to “ode mnie”? Normalnie. Listy które pisałam do Niego a nigdy nie ujrzały skrzynki na listy. Nie wiem właściwie dlaczego przecież mógłby je przeczytać. Racja, mógłby to zrobić teraz, ale wtedy gdy je pisałam nie było o tym mowy. Długo nie chciałam mówić co do Niego czuję. Hmmm dlaczego? A tak już wiem. Przez te sukę o! Tak właśnie. Nie, nie obiecałam sobie że nie będę zniżała się do jej poziomu i będę się o niej wypowiadała normalnie. W więc Pani Ex numer ileś tam wciąż miała coś do Niego, a On miał coś do niej. Miał coś do niej i do mnie jednocześnie? Cholera ładnie…. Ale nie nie w końcu to ja okazałam się Jego wybranką HA!

“Ukochany miliony razy szeptałam do Twego ucha jak bardzo Cię kocham” “Najdroższy tysiące razy tańczyliśmy razem w porannej rosie” “Mój miły jesteś dla mnie wszystkim”

To tylko urywki tego co jest w tych właśnie listach. Wiece co jest najśmieszniejsze? Najśmieszniejsze jest to że On przeczyta to co ja tu wypisuję w tym wpisie i wiecie co? On będzie chciał to przeczytać. Czy zrozumie że ich już nie ma bo je zjadłam? Nie w to nie uwierzy. Może mu je pokażę może nie. Czy wy też kiedyś tak robiliście? Pisaliście coś żeby się tylko wygadać? Moim zdaniem wielu ludzi tak robi. Potem te kartki z wyznaniami (niekoniecznie miłosnymi) leżą całe lata na dni szuflady. I gdy je znajdujemy odnajdujemy albo dobre albo bolesne wspomnienia. Jeśli będę z Nim już do…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych