Wróć do katalogu

Przerwa na przerwę reklamową. cz.7

Takie moje fanaberie. Wszystko powywracane na lewo i na prawo.

sielafffa, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

My tu jesteśmy z zaproszenia, a ty tu jak jesteś. Bo my tutaj jesteśmy zaproszone, na naradę ważną, na tajne zebranie, na knucie spisków i plątanie sznurowadeł. Za chwilę się wszystko zacznie, cała machina naszej organizacji, naszego tutaj tajnego spotkania ruszy, a wtedy nie wiem, czy nie zaplączą się w nią twoje włosy. Wejdą pomiędzy szczebelki i co będzie, urwą ci głowę, a wtedy wszystkie pretensje na piśmie spiszesz skrupulatnie i wyślesz na nasz adres. My nie chcemy do tego dopuścić, chyba nas rozumiesz, nie chcemy cię okaleczać z twojej głowy, która ci jest na pewno bardzo potrzebna w życiu i ogólnie do egzystencji. I nie chcemy, żeby później wychodziły z tego jakieś dziwne niewiadome sytuacje. Że ty coś z nami, czy my coś z tobą. My nie chcemy kłopotów, my tu jesteśmy zaproszone na spotkanie i nie chcemy cię wyrzucać. Po prostu herbata się skończyła, ciasteczka zjedzona. Impreza się dopiero rozkręca, ale nie wiemy, czy w ogóle dojdzie do skutku. My cię nie chcemy wypraszać, bo to nie jest nasz cel, uwierz nam, po prostu tak wyszło, i tak już musi być. Widzisz jaki ten świat jest dziwny, taki nieokiełznany, jak za rogiem jajko jedno sprzedaje się po dwadzieścia groszy, a takie właśnie ceny nam narzuciła unia. I to po prostu jest ciężko powiedzieć, że to spotkanie zaraz się rozpocznie, a to jest spotkanie pomiędzy nami. Uczesz się tylko ładnie i możesz spierdalać. Pa. Na kanapie u Zgredzika siedzą takie dwie. Siedzą i mówią. Szepczą coś do siebie, konsultują się nad każdym kolejnym wyraz, nad kolejną sylabą, i mówią dalej. Trwa to wieczność. One są w symbiozie. Jak się rodziły na oddzielnych porodówkach, to lekarz ześwirował i wstawił im jeden mózg porozdzielany na dwie polowy. Bo to jest prawie pewne, że urodziły się bez. Zresztą tak jak większość Polaków teraz. To jest rzeczywiście norma z unii. Żeby rodzić się bez mózgu, a później rozdzielać jeden zapasowy, na dwa i żyć w symbiozie. Zresztą tak jak one właśnie żyją. Żeby wypowiadać się sylabami, jedną z lewej półkuli, a drugą w ogóle niewiadomo skąd. Drugą, żeby brać z półki, otrzepywać z kurzy i tak na okrągło. Taka praca organiczna na rzecz unieszkodliwiania ludzi. Tacy ludzie żyjący po dwoje naraz, to tak jakby z całego społeczeństwa zrobić nagle tylko pół. Jeśli nadal będziemy zjadać za dużo kalafiorów z Niemiec, a znosić za dużo jajek, to przydzielą nas po trzech albo po czterech. Takie spacerujące polaczki, po parku i drapiące się w głowę. I to są one…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych