Wróć do katalogu

Przestroga

stracic wszystko

pysiaa, opublikowano , 5 min czytania, 1,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Niby zwykła, ale jednak już całkiem inna. Agnieszka, bo tak miała na imię, miała ciemne włosy, które układały się w fale. Była bardzo zgrabna i zadbana. Urodę miała niezwykłą, była śliczna. Nie była przeciętną nastolatką. Posiadała wszystko, to, czego każdy pragnął. Miała kochających rodziców. Chłopaka, który kochał ją ponad życie i za nic w świecie by nie zostawił. Pieniędzy jej nie brakowało. Dostawała je na każdą swoją zachciankę, mogła mieć, co jej się zapragnie. Rodzice pozwalali jej na wszystko. Była rozpieszczona. To fakt, ale, do jakiego stopnia można być rozpieszczonym??? Chyba bardziej już nie można. Ona posiadając to wszystko wciąż narzekała, że brak jej czegoś. Nie potrafiła docenić tego co posiada. Myślała, że to już jest jej na zawsze. Nigdy nikt jej tego nie zabierze. Sądziła, że wszystko jest jej własnością. Dopiero później zrozumiała, jak bardzo się pomyliła i jaka była niewyrozumiała. Całe życie zwaliło jej się na głowę w jeden dzień. W dzień, w którym dowiedziała, że jest w ciąży. W tym czasie poczuła się jak by uleciało z niej wszystko. Jednak sądziła, że wszyscy jej ten wybryk wybaczą. Zaraz po wizycie u ginekologa, podążyła do swojego chłopaka, musiała mu o tym powiedzieć, nie mogła tego ukrywać. Przecież i tak z czasem by zauważył… Gdy doszła pod jego blok. Stanęła i jeszcze chwilę zastanawiała się jak ma mu to powiedzieć. Nieśmiało otworzyła drzwi od klatki schodowej i weszła do środka. Podążyła na trzecie piętro i zapukała w drzwi. Otworzyła jej mama chłopaka. -Dzień dobry zastałam może Piotrka?- Powiedziała cicho i nieśmiale. -Tak jest. Wejdź, Proszę. Piotruś jest u siebie w pokoju. Podeszła do drzwi i zapukała trzy razy jak to robiła zawsze. Usłyszała głośne Proszę i weszła. Przywitała się z nim jak zawsze. Dała buzi w policzek i zaczęła tę trudną rozmowę. -Piotruś musimy bardzo poważnie porozmawiać. Muszę ci o czymś powiedzieć. -Co się stało?- Spytał chłopak z niepokojem. -Chodzi o to..- załamał jej się głos, nie potrafiła dokończyć. -No mów skarbeczku-

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych