Przeznaczenie?
takie sobie opowiadanie o nutce filozoficznych rozmyślań
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
"Żyłeś w samotności, jako w morzu, i morze niosło ciebie. Biada, chcesz, że teraz na ląd stąpić?"
Zamknięty w pustych słowach, które nigdy nie nabiorą znaczenia. W czasie i przestrzeni, które naprawdę nie istnieją. Paradoks istnienia, kaprys natury, który swoim istnieniem zakaża życie innym. Istnieniem, które nie ma początku. Nigdy nie został stworzony, on po prostu był. Towarzyszył ludziom od zawsze. Starał się im pomagać, lecz nie potrafiąc odróżnić dobra od zła stawał się raz ich przyjacielem, a raz wrogiem. A kim był on sam? Nawet on tego nie pamiętał. W jego pamięci kryły się wspomnienia, których nie potrafił połączyć w całość. Widział w nich siebie, ale innego od obrazu tego kim był teraz. A kim był? Pustą skorupą, w której ktoś o dużej wyobraźni mógłby dojrzeć człowieka. Lecz to nie była prawda. Nie był człowiekiem. Mimo, że wyglądem przypominał go w pełni. Wewnętrznie był natomiast czymś zupełnie innym. Nie mordował jak ludzie bez potrzeby. Zabijał tylko gdy był głodny, a to zdarzało się z reguły rzadko. Nie wybierał specjalnie swoich ofiar, żywił się głównie tymi, którzy odważyli się mu stanąć na drodze. Tym razem jednak było inaczej. Szedł za nią już dłuższy czas, zastanawiając się czemu akurat ona. Pewnie dlatego, że była taka piękna, a on od zawsze był sam. Nie chciał robić tego jak zwykle, jedynie posilić się i...i na tym koniec. Tym razem chciał ją mieć. Stawało się to powoli obsesją. Od momentu gdy zobaczył ją po raz pierwszy, w Krakowie, nie umiał o niej zapomnieć. Zamienili parę przypadkowych słów, lecz głównie przyglądał się jej z daleka. Bał się, że zostanie odrzucony. Wtedy by musiał ją zabić. Jego zraniona duma przemieniła by się w furię. Zdarzyło mu się już tak, ostatni raz jakieś półtora…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Weberinio
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…