Wróć do katalogu

Przyciasne sukienki reform

proszę o krytyczne komentarze

Radunia, opublikowano , 5 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Niedawno pojawiła się wiadomość, iż Ministerstwo Edukacji, wprowadziło zmianę dotyczącą wieku pierwszoklasistów. Przez kolejne cztery lata, począwszy od września 2008 r., do I klasy mają chodzić sześciolatkowie, ale tylko ci, których rodzice zdecydują się na ten krok. Po tym terminie wszystkie dzieci w wieku sześciu lat mają obowiązek rozpocząć naukę szkolną. Ku mojemu zdumieniu, w komentarzach pod tekstem w Internecie, większość była przeciw. Rodzice argumentowali tę decyzję tym, iż zabiera się dzieciom dzieciństwo, nauczyciele, że klasy są przeładowane i nie ma podręczników dla sześciolatków, pracownicy opieki społecznej alarmowali, że o rok wcześniej rzesza bezrobotnych zaleje kraj, a ekonomiści – że to sposób państwa na to, by rok krócej wypłacać rodzinne. Nie zabrakło i nauczycielki namawiającej do… strajku. Ogólne przerażenie i panika. Nasze Ministerstwo już nie raz wprowadzało reformy w oświacie i, jak wykazują badania, poziom wiedzy, ba! umiejętność czytania jest coraz niższa. Najpierw gimnazja, w których większość uczniów przechodzi dwa bunty związane raz to z wyjściem z okresu dzieciństwa, dwa - wchodzeniem w dorosłość. Druga reforma, na szczęście krótkotrwała, to pomysł Romana Giertycha i jego matury. Teraz sześciolatkowie. Jak dla mnie osobiście – dość trafny pod względem percepcji u sześciolatka. I tylko tyle. Reformy w naszym szkolnictwie wyglądają jak szycie sukienki, rozpoczynając ją od przyszywania guzików, następnie w tym miejscu zrobieniu dziurek – a na koniec wykroju i uszycia całości. Nie jest nowością, że w badaniach przeprowadzonych przez organizację PISA (Międzynarodowego Programu Oceny Umiejętności Uczniów) i OECD (Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) blisko 40% Polaków nie rozumie tego, co czyta. Mniej więcej tyle samo nie czyta w ogóle książek. Kolejne 30% rozumie, ale w niewielkim stopniu. Co dziesiąty absolwent polskiej podstawówki nie potrafi czytać. Nie jest też nowością, że analfabetów funkcjonalnych nie brakuje również wśród ludzi z wyższym wykształceniem. Przerażające jest natomiast to, że stan ten wciąż się pogłębia. Boję się, że w niedalekiej przyszłości, nasi ustawodawcy nie będą rozumieć ustaw, które sami będą przygotowywać. Choć właściwie, patrząc na sposób podejścia do zagadnienia reform w szkolnictwie, to nie wiem czy w ogóle rozumieją o czym mówią.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych