Wróć do katalogu

Przypadek.

Czyli jak zło wraca do nienawidzącego z paskudną konsekwencją. Stefek prosi o komentarze.

Ciemnogrodzianin, opublikowano , 4 min czytania, 4,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

A zaczęło się do tego że Łysy Ziutek krzywo spojrzał się na Stefana. Ten łatwo się obrażał i gdy tylko zobaczył że Łysy Ziutek leży przy brukowanym trakcie wiodącym z młyna do wsi (a raczej ze stolicy na południe kraju, ale kto by się tym przejmował...) wyrwał obluzowany kawał granitu i cisnął nim w głowę pijaka. Jako iż wieś była mała, Stefan bogaty, a Ziutek nic nie znaczącym pijaczyną prawda była taka że opój rozwalił sobie łeb na kamieniu.

Było to w przeddzień wybuchu wojny z sąsiednim krajem. Poszło o to że król Koziej Wólki oddał swoją najmłodszą córkę (i jedenastą część skarbca) synowi księcia Psiego Pagóra, łamiąc przymierze z królem Gnojnej Strugi której władca był skoligacony z Wielkim Imperium na Zachodzie, Tym Które Już Raz Pokonało Cesarza. Z tego wynikły dziwne sojusze i jeszcze dziwniejsze antypatie. Ostatecznie sprawa trafiła pod arbitraż cesarza. Ten czekał na motywację jaką miał przywieźć goniec z Gnojnej Strugi, jak tylko jego statek przybije do przystani na południu cesarstwa.

Goniec pędził ile sił w końskich nogach. I pewnie by dotarł na czas, gdyby szkapa nie zaliczyła bardzo efektownego upadku spowodowanego brakiem jednego z kamieni tworzących bruk, kończąc go bardzo efektownym dźwiękowo zgruchotaniem kręgosłupa gońca. Świadkiem tego była wdowa po pewnym pijaku, żebrząca przy trakcie od kiedy jej mąż rozbił sobie głowę kamieniem.

Nie zastanawiając się wielce przeszukała nieprzytomnego gońca, a gdy znalazła sakiewkę pełną złota natychmiast pobiegła do Stefana, zapłacić za mąkę którą…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych