Przypadkowi mordercy
Opowiadanie jest kontrowersyjne i pewnie niejeden będzie oburzony. Jest swoistym apelem do kierowców, by szanowali rowerzystów.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Uwaga: Pokazany w opowiadaniu proces, nie jest próbą odwzorowania faktycznych procedur, jakie obowiązują w sądach, a argumenty jakich używają bohaterzy, są argumentami używanymi w rozmowach pomiędzy rowerzystami a kierowcami, a nie tymi, jakie padałyby w faktycznych sprawach. Sama akcja umieszczona jest natomiast w sądzie, ze względu na fakt, iż tam mogłem wskazać, jak traktuje się rowerzystów i w jaki sposób ich lekceważy. Dodatkowo dla porównania sposobu postrzegania rowerzystów, przeniosłem ten sam sposób podejścia w stosunku do kierowcy samochodu osobowego, co pewnie jest szokujące, a przynajmniej taki był mój zamiar. Drugi proces jest kopią pierwszego, tylko że tutaj poszkodowanym jest kierowca, a nie rowerzysta.
- Szanowni państwo. Przed ogłoszeniem wyroku w sprawie uprzejmie proszę o wygłoszenie mowy końcowej strony skarżącej. - Wysoki Sądzie. Mamy tu z pewnością do czynienia z czynem, który zasługuje na karę. Nie może być tak, iż kierowca, który wymusił pierwszeństwo na rowerzyście, w wyniku czego ten pierwszy poniósł śmierć, nie poniósł żadnej kary. Rowerzysta w dobrej wierze zgodnie z przepisami poruszał się po ścieżce rowerowej przecinającej drogę. Każdy kierowca powinien wiedzieć, iż w tym przypadku to kierowca jednośladu ma pierwszeństwo. Nie możemy pozwolić, by rowerzysta jako osoba słabsza w ruchu ulicznym była także dyskryminowana przed wymiarem sprawiedliwości. Niech ten wyrok, będzie przykładem dla innych, dlatego też żądam dla Pana Jana Czarno-Białego, osoby winnej śmiertelnego potrącenia, czterech lat bezwzględnego pozbawienia wolności i dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dziękuję. - Dziękuję, proszę o głos obronę. - Szanowny Sądzie, mamy tu do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem. Pan Jan Czarno-Biały, przykładny mąż i ojciec dwojga dzieci, już i tak przeżywa traumę. Teraz ma nieszczęście stanąć przed Sądem w sprawie, która powinna być dla wszystkich oczywista. Mój Klient prowadził samochód w terenie zabudowanym, a prędkość poruszającego się samochodu nie przekraczała 60 kilometrów na godzinę. Jechał drogą, która krzyżuje się ze ścieżką rowerową. Mimo iż wiemy, że to rower ma pierwszeństwo, to panuje w naszym kraju zasada, że to rowerzysta powinien wykazać się ostrożnością. Powinien on zdawać sobie sprawę z niewiedzy kierowców o wyżej omówionym przepisie, gdyż został on wprowadzony dopiero w 2011 r. Dodatkowo należy uwzględnić, że kierujący pojazdem mechanicznym, może nie zauważyć szybko poruszającego się rowerzysty. Większość użytkowników rowerów rozumie to, o czym tutaj mówiłem i zatrzymuje się przed każdym przejazdem przez ulicę, mimo iż zgodnie z przepisami to oni mają pierwszeństwo. Tym samym możemy mówić o ogólnie przyjętej zasadzie w tej sprawie. Ponadto wszyscy wiemy, że rowerzyści nagminnie łamią przepisy: przejeżdżając po pasach, nie posiadając odpowiedniego oświetlenia oraz jeżdżąc po chodniku. Reasumując z całą pewnością to sam poszkodowany, był winien wypadku i przez swoją nieostrożną jazdę poniósł surową karę. Wnoszę o uniewinnienie mojego Klienta. Dziękuję. - Po wysłuchaniu stron stwierdzam, że nieustąpienie pierwszeństwa powinno być ukarane jedynie mandatem. Kierowca był trzeźwy, a przekroczenie prędkości było o dopuszczalne 10 kilometrów na godzinę. Wnioskowany przez stronę skarżącą wyrok, byłby wyrokiem zbyt surowym i niesprawiedliwym. Większość kierowców nie ustępuje pierwszeństwa rowerzystom i gdyby każdego z nich traktować z taką surowością jak wnioskuje strona skarżąca, więzienia byłyby ich pełne. Oskarżony zostanie uniewinniony.
Trzy lata później
-Szanowni państwo. Przed ogłoszeniem wyroku w sprawie uprzejmie proszę o wygłoszenie mowy końcowej strony skarżącej. - Wysoki Sądzie. Mamy tu z pewnością do czynienia z czynem, który zasługuje na karę. Nie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Kemilk
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…