Wróć do katalogu

Przyspieszone bicie serca.

Króciutko o przejściu. "Nie wiecie jak to jest, gdy czuje się to przyspieszone bicie serca. Gdy wiesz, że zaraz..."

JestemMarzycielem, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Otworzył oczy, mrugając szybko.Zauważył, że leży. Zdziwiło go to nieco, bo taka pozycja była z lekka wstydliwa.Wstał więc niezręcznie, otarł oczy ręką i rozejrzał się. Był w ogrodzie jakiegoś skromnego, ale na swoj sposób ślicznego domu.A ten ogród..można było leżeć i rozmyślać. Ale teraz leżeć? Nie, to przecież taki wstyd. Leżeć? Nie teraz. (serducho się śpieszy). Szedł powoli, starając się wszystkiego dotknąć. Tu chyba zbliżała sie jesień, liście powoli opadały, a łagodny wietrzyk sprawi uciechę niektórym z nich filgarnie podnosząc je do góry. Rosły tu też tulipany. Chyba każdego koloru.Fioletowe, niebieskie, szare, białe, czerwonie, żołte..i tak dalej. No i znowu fioletowe. Dwa razy fioletowe? Przecież to niedorzeczne. Zerwał jednego fioletowego tulipana i zaczął go oglądać. Przygryzł lekko wargę i uśmiechnął się w duchu. "Ładny" - pomyślał i położył go na wietrze. Wiatr uśmiechnął się do niego i delikatnie schował, za pewne chcąć go później popieścić. Poszedł dalej i dostrzegł samotne, małe drzewko. Usiadł na kolanach i przytulił je. -Nie martw się, znajdziesz kogoś. -Wolę być samotny - odparło drzewo smutno. Chłopak pokiwał głową ze zrozumieniem i odszedł. Teraz trawa zaczęła łaskotać go po łydkach. Taka wysoka trawa, tak nagle. Szedł dalej, rumieniąc się lekko, ale trawa zdawała się nie przejmować jego zakłopotaniem. Poczuł ulgę i po chwili wyszedł z niej. Dostrzegł na jednym listku kilka biedronek. Takich czerwonych biedronek, zupełnie czerwonych. (krew, krew, krew). Przybliżył twarz do nich i zaczął słuchać ich narzekań. A

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych