Wróć do katalogu

Pusta kartka

To poezja? To dramat? To opowiadanie czy epopeja? W sumie, to nic nie rozumiem.

Temykles, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Znowu poranek. Znowu poniedziałek. Znowu to samo i tak samo, codziennie szaro i beznamiętnie.

Wstanę. Poranna toaleta, gazeta. Kawa i papieros.

Lubię poranną kawę.

Siedząc pociągam żarzącą się fajkę, popijam małymi łyczkami kawę. W pewnym rytmie, powtarzającym się ruchu harmoczninym. To jak trans.

Popijam.

Zaciągam.

Rzut oka przez okno.

Pusto.

Pusto za oknem, pusto w pokoju, pusto w głowie i w sercu.

Zupełnie nic.

Wracam wzrokiem do gazety. Zaraz, co to? Kątem oka coś dostrzegłem. Co to było? Gdzie to jest? Rozglądam się, lecz nie widzę.

Zaraz.

Długopis?

Tak.

Patrzę na niego.

Łyk kawy.

Co dziś piszą w gazecie?

Wojna…

Polityka…

Plotki…

Czemu długopis?

Długopis, sam jeden, na pustym biurku. Długopis i pusta kartka. Czemu tam leży? Czemu wciąż na niego patrzę?

Wypadki. Przewracam stronę. Afery, gwiazdy, celebryci.

Psia mać! Stawiam filiżankę, gaszę peta. Siadam przy biurku. I wciąż na niego patrzę. Co tu robisz? Czemu siedzisz w mojej głowie?

Ale on nie odpowiada. Jest długopisem.

Zwariowałem? Gadam do rzeczy?

Westchnąłem.

Wyglądam przez okno.

Pusto.

Pusto za oknem.

Pusto w pokoju.

Pusto w głowie i w sercu.

Zupełnie nic.

Nie mogę dłużej.

Pochylam się nad kartką. Chwytam długopis. Zaczęło się. Już pamiętam. Pamiętam wszystko. Czemu tu jesteś? Skąd się tu wziąłeś? Wiem. Wiem i nie wiem. Nie rozumiem.

Nie mogę tego powstrzymać. Za dużo myśli. Nie ma tu rytmu, nie ma wzoru, nie ma składni. To nie harmonia. To losowość, chaos, nieprzewidywalność. Zakłoćenia, niewiadome. Zaczęło się. Kiedy przejdzie? Nie wiem. Nie chcę żeby przeszło, oj nie. Długopis, jak grzybki. Halucynogenne.

Dużo myśli. Myśli, barwy, smaki, zapachy, dźwięki. Widzę kolory, czuję słodycz, gorycz, pikanterię. Słyszę pisk, krzyk, śpiew i szum. Czuję…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych