religia a nauka
odwieczny spór pomiędzy religią i nauką
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nauka, postęp, odkrycia, które mogłyby podważyć w jakiś sposób dogmaty religijne, bądź doprowadzić lud do wątpliwości, które narastałyby, z czasem obalając wiarę całkowicie, lub odbierając jej większość wyznawców, były zwykle jawnie bądź nieoficjalnie tępione przez głównych przedstawicieli religijnych, a co za tym idzie i przez wyznawców. Musiało to zrodzić wiele konfliktów pomiędzy naukowcami a duchownymi, konfliktów, które nieodwracalnie podzieliły te dwie dziedziny, z których każda poszła w swoją stronę. Rozwijały się one oddzielnie, bez porozumienia między sobą, ich różnice, więc jedynie niezacieralnie się pogłębiły, wykształciły jakby dwa różne języki – naukowy i religijny, gdzie te same rzeczy określane są różnym mianem. Człowiek tworzy język, mowę na podstawie doznań fizycznych i spostrzeżeń, ale nie tylko. Dużą rolę odgrywają nasze przekonania na to, co widzimy i czego na co dzień doświadczamy, wypowiedzi coraz bardziej zaczynają być nacechowane naszymi poglądami, przez co ludzie z tego samego kraju, mówiący pozornie tym samym językiem, ale z różnych kręgów kulturowych, czy klas społecznych nie mogą się ze sobą porozumieć. Najwyraźniej widać to na przykładzie nauki i wiary, gdzie największe spory powstają na tle życia ludzkiego. Czym jest? Co oznacza szacunek dla niego? Jakie są granice, te nieprzekraczalne granice, które mówią nam jak mamy z nim postępować, aby nie naruszyć jego świętości? A może w ogóle nie jest święte? Może mamy z nim prawo robić, co chcemy, ponieważ to człowiek daje życie nowemu istnieniu? Czy istnienie oznacza to samo, co Życie? I kiedy owo Życie się zaczyna? Nauka i Religia stawiają wiele ważnych i od zawsze nurtujących ludzkość pytań, wokół nich, zatem skupia się największe grono ‘wyznawców’, a problemy z tożsamością języka wyraźnie ich dzielą. Największy spór rozgorzał ostatnio wokół pojęcia ‘płodu’. Nauka uważa, iż jest to jedynie embrion, zwykły zlepek komórek, sama nie będąc dokładnie pewna, kiedy staje się on żyjącą w pełni autonomiczną istotą, twierdzi, iż nie jest on człowiekiem, ale jedynie zygotą, elementem ciała matki, a nie oddzielnym życiem. Kościół natomiast w bardzo niesprecyzowany sposób tłumaczy nam swoje bardzo sprecyzowane stanowisko w tej spawie, uważając, że człowiek powstaje już w momencie połączenia się dwóch komórek. Nie określa jednak, kiedy płód otrzymuje duszę stając się w pełni człowiekiem. Mówi, że jeśli zachodzi prawdopodobieństwo powstania życia nie można ingerować w rozwój płodu, jeśli nie chodzi o ratowanie jego bądź matki. Życie jest, bowiem świętością daną nam przez Boga i tylko on może o nim decydować, a człowiek ingerować w ten proces z jasnych przyczyn zawartych w przykazaniach nie może. Być może właśnie z tego powodu duchowni są tak przeciwni klonowaniu i zapłodnieniu in vitro, które może naruszyć dogmat, iż tylko Bóg daje życie. Do tej pory oczywistym było iż życie powstaje w wyniku aktu płciowego między kobieta a mężczyzną, co zgodne było z nauką Kościoła, w chwili obecnej, gdy nauka poszła dalece naprzód religia znów została w tyle trwając przy swoich przekonaniach. Zapewne za kilka lat, gdy nauka pójdzie jeszcze dalej Kościół zaakceptuje obecne odkrycia i badania, ale zaneguje nowe. Jest to bardzo częste zjawisko, religia bowiem nie może trwać zaciekle w średniowiecznych przekonaniach i musi dostosowywać się do rozwoju społeczeństwa, ewoluując razem z nim, nie może jednak zbyt radykalnie zmieniać swoich poglądów, gdyż byłoby to bardzo niepoważne i mogło powodować wiele wątpliwości, co do wiarygodności danej religii. Takie publiczne wyznanie grzechów i przyznanie się do winy, jest czasem bardzo dobrym ‘chwytem marketingowym’, wierni widzą, że kościół co prawda rzadko się myli, ale jeśli już mu się to zdarzy, to potrafi się do tego przyznać. Religia ma jeszcze tę przewagę nad nauką, iż…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Akima
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…