Rozdział 1 ''W pociągu''
ta powieść opisuje przyjaźń, pomoc innym ludziom, szukanie właściwej drogi i zmaganie z narkotykami...Narazie jeden rozdział napisałam ale co dzień będe coś dopisywać;)mam nadzieje że się spodoba;)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wsiadłam do pociągu, wcale nie chciałam się odwracać do nich, żeby jeszcze raz ich zobaczyć. Byłam zła i oburzona, że za mnie zadecydowali. Chciałam jak najszybciej zająć jakieś miejsce siedzące ale jak na złość wszystkie przedziały były przepełnione. Przedzierając się przez gromadkę ludzi dotarłam do ostatniego wagonu. Nareszczie. Trochę luzu. Miałam do wyboru przedział z jakąś matką próbującą uciszyć płaczącego malucha lub pijaczka śpiącego w kącie kolejnej kabiny. Oczywiście wybrałam drugi wariant mając nadzieję, że jego widok odstraszy innych szukających miejsca do siedzenia. Nie chciałam z nikim rozmawiać, wolałam być sama. Wrzuciłam torbę na górną półkę i szybko usiadłam w rogu przedziału: - Hej mała! Jest tu wolne miejsce? No nie! pomyślałam. Czy naprawdę nie można mieć chwili spokoju? Do przedziału wtargną zaspany chłopak. - A co? Nie widać? Odburknełam niegrzecznie licząc na to że intruz się wycofa. Mój nowy towarzysz podróży nie zwracając na mnie uwagi ładował już na półkę swój bagaż, robił przy tym strasznie dużo hałasu co bardzo mnie drażniło. Fajne towarzystwo! Nie ma co...Pomyślałam. Naciągnełam głębiej czapkę na oczy i udając, że śpię obserwowałam z irytacją intruza. W końcu chyba naprawdę zasnęłam... - Tak!! Dzisiaj przyjadę... Ja też się cieszę... Tak! Tosiu czekaj ne mnie... Tak... Jagoda też będzie... Ona jeszcze nie wie... Dobiegły do mnie strzępy rozmowy. Czy ja usłyszałam swoje imię? Chyba mi się to wszystko śni. Może to zbieg okoliczności, może to nie chodzi o moją ciotkę Tośkę?? Czy ktoś mnie tu śledzi?! Pociąg turlał się swoim powolnym torem a ja śniłam. W mojej głowie mieszały się obrazy z ostatnich lat: moi starzy, nowa buda i ten niepokój, który towarzyszył zbuntowanej duszy. Obudziło mnie głośne chrapnięcie dobiegające z kąta. - Co? Trochę zażyna no nie? Spojrzałam na siedzącego naprzeciw mnie chłopaka. Po jaką cholerę on się odzywa?! Dopiero teraz dojrzałam na jego szyi biały pasek koloradki. - Jestem w seminarium, nie jestem jeszcze księdzem, a pozatym nie gryzę. Patrzysz tak jakbym miał rogi i kopyta. Zaśmiał się. - A ty gdzie się uczysz? No nie tego jeszcze brakowało. Nie miałam ochoty na żadną rozmowę a zwłąszcza dotyczącą mojej osoby. - A co to konfesjonał?! Zapytałam ze złością. - Dobra, dobra. Chciałem być miły, nie musimy wcale rozmawiać. Oburzona wyszłam na korytarz. Miałam przy sobie ostatnią działkę, która cudem ocalała z wczorajszej rewizji moich starych. Włożyłam ręke do kieszeni spodni, pod palcami wyczułam malutki woreczek. Jak dobrze że tam jest. Weszłam do obskurnej toalety pociągu, zamknełam drzwi.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil amanda115
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…