Wróć do katalogu

Rubin

O tym jak rudym jest ciężko.

lenon, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nie wiem, po co to zrobił. Uparł się i chciał coś udowodnić tym swoim głupim kolesiom. Krzyczał , że to był tylko zakład, że nie chciał tego zrobić. Niestety, w tamtym momencie nie było już odwrotu.

To była chłodna listopadowa noc. Mówiąc chłodna mam na myśli jedną z tych nocy, w których wiatr wieje tak bardzo, że masz wrażenie jakby sam szatan smagał cię lodowym batem po kościach. Pamiętam to uczucie. Brr. Dobrze, że to jest poza mną. Wszyscy już spali. Jedynie wuj Hezjan spacerował jak zwykle pomiędzy grobami zamyślony i nieobecny. Patrząc na niego można było odnieść wrażenie, że jest gdzieś w innym świecie. Pytałem się kiedyś hrabiny Berkowskiej dlaczego Hezjan zachowuje się tak dziwnie. Opowiedziała mi, historię o tym jak wuj zakochał się w młodej arystokratce Alinie. Jej rodzice byli posiadaczami ziemskimi, zaś jego rodzina była tylko zubożałą szlachtą. Młodzi spotykali się potajemnie nad urwiskiem nieopodal posiadłości Aliny. Pewnego razu na schadzce przyłapał ich łowczy i doniósł ojcu Aliny. Ojciec zakazał dziewczynie utrzymywania kontaktów z Hezjanem, zaś ta nie mogła pogodzić się z tym, że rodzina nigdy nie zaakceptuje jej związku z ubogim kochankiem. Legenda głosi, że pewnej nocy Alina nie wytrzymała i skoczyła z urwiska przy, którym spotykała się z Hezjanem. Zostawiła mu list i rubin, który zawsze nosiła na szyi. Podobno od tego czasu wuj zamknął się w sobie. Nie wychodził z domu, nie jadł, nie pił, a w rezultacie umarł po kilku latach na jakąś panującą w tamtych czasach chorobę. Hrabina Berkowska nie pamiętała dokładnie jaka to była choroba. Po jego śmierci, rodzina Hezjana wmurowała drogocenny kamień w płytę jego grobu. Kilka razy w roku wujowi przypomina się Alina. Chodzi wtedy całymi nocami po cmentarzu jakby czekał na swoją wybrankę.

Wracając sedna. Tej nocy też nie mogłem spać i postanowiłem posiedzieć przy bramie cmentarza. Siedziałęm tak, nie myśląc o niczym i wpatrywałem się w ciemną noc gdy nagle usłyszałem jakieś krzyki i śmiechy dobiegające z dołu. Po chwili zauważyłem grupkę wyrostków zbliżającą się do bramy. Na pewno byli pijani albo naćpani. Weszli na górę, chwilę porozmawiali i jeden z nich przeskoczył bramę wejściową. Minął mnie jakbym nie istniał. Trochę mnie to zdenerwowało, ale nie mogę winić…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych