Samotność z wyboru
...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Kobieta z lusterka patrzy na mnie smutno. Ba, kobieta.. Szesnaście lat to za mało, by nazywać się kobietą. Więc dziewczyna. Dziewczyna z lusterka patrzy na mnie smutno. Smutno? Nie.. Zdawało mi się. Przecież ja nie mam powodów do smutku. Chociaż... jestem sama. Ale to nie jest powód
Jeszcze raz przyglądam się sobie. W sumie lubię swój wygląd. Jasnobrązowe włosy opadające na ramiona, szare oczy ozdobione firanką starannie wytuszowanych rzęs i usta pociągnięte jasnym perłowym błyszczkiem. Tylko delikatny makijaż. Ale właściwie... po co mi ten makijaż? Komu ja chcę się podobać? Nikomu. Nie mam nikogo. Jestem sama, .. bo tak wolę. Sama znaczy wolna. A ja kocham wolność. Jak w piosence Lady Pank: „Choćby nie wiem co – być wolnym.” Jestem wolna. Choćby nie wiem co.
Odkładam lusterko i spoglądam na zegarek. Jest siódma dwadzieścia. Jeśli chcę zdążyć na pierwszą lekcję to najwyższy czas wyjść z domu. Ubieram buty, czapkę, kurtkę, owijam się swoim ulubionym szalikiem, zarzucam torbę na ramię. Wychodzę. Rękawiczki ubieram już w drodze. Idę w zamyśleniu. Na chodniku zalegają resztki śniegu. Jest zimno. Do mnie to nie dociera. Myślami jestem gdzieś indziej. Jak zawsze.
******************************************
Opieram łokcie o parapet i spoglądam w drugi koniec korytarza. Jest duża przerwa. Toczy się zwykły dzień w szkole. Stoję z grupką koleżanek przy oknie, pogrążona w typowo babskiej rozmowie o niczym. Po korytarzach spacerują grupki wiecznie szpanujących chłopaków i rozchichotanych dziewcząt. I trzymające się za ręce zaświergolone pary. Zaświergolone, nie zakochane. Bo co oni mogą wiedzieć o prawdziwej miłości? W naszym wieku nie ma jeszcze takich uczuć. Eh... jakie to głupie. Oddawać komuś swoje serce, swój czas, trochę miejsca w swoim życiu, pozwalać ingerować w swoje życie, w swoje decyzje. Pozwalać się ograniczać. I w imię czego? Krótkotrwałej fascynacji, naiwnie nazywanej miłością. Zauroczenia, które, mijając, zostawia po sobie tylko ból. Jeśli oni wszyscy chcą w ten sposób marnować swoją młodość to proszę bardzo. Ja nie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Angela
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…