Wróć do katalogu

Ścianka wspinaczkowa - odcinek 10

"Kiedy zerknęły przez otwarte drzwi sali Pera do jej środka (nikt ich nie przymknął od momentu wybiegnięcia stamtąd Marie) - pielęgniarka wymieniała mu kroplówkę z lekiem przeciwbólowym a on patrzył spokojnie przed siebie. Kiedy przeszły dziewcz

roxetka, opublikowano , 6 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kiedy zerknęły przez otwarte drzwi sali Pera do jej środka (nikt ich nie przymknął od momentu wybiegnięcia stamtąd Marie) - pielęgniarka wymieniała mu kroplówkę z lekiem przeciwbólowym a on patrzył spokojnie przed siebie. Kiedy przeszły dziewczyny - potraktował je zupełnie normalnie jak setki tysięcy innych dziennie przewijających się tędy ludzi. Marie patrząc na niego miała nadzieję, że w oczach przyjaciela zobaczy przebłysk świadomości, że on coś sobie przypomni albo, że przynajmniej zareaguje na jej widok. Niestety - czcze marzenia. W trakcie jazdy powrotnej było jeszcze spokojnie. Dopiero kiedy dziewczyny wróciły do domu - praktycznie od wejścia - wróciły złe emocje. Marie znów - tak jak w dniu wypadku - odwróciła wszystkie ich zdjęcia, chodząc po domu potrącała wszystko i często zdarzało się, że różne ulubione figurki czy inne bibeloty należące do Pera jak na przykład delfinki, które można było wprawiać w ruch czy figurka klucza wiolinowego albo labradora zrobione z kamionki (dwie ostatnie - delfiny były szklane) rozleciały się w drobny mak. Ana Lisa przez ten czas spokojnie patrzyła. Pilnowała tylko jednego: żeby Marie nie zraniła się poważnie. Dobrze wiedziała, że jej coś takiego jest potrzebne, że to niedługo minie. "Wygląda z boku nieciekawie, może i powinnam ją powstrzymać ale nie wydaje mi się to konieczne" - myślała Ana, patrząc na Marie ze strachem i smutkiem. W pewnym momencie zrobiło się ciszej. Marie nadal płakała ale stała w miejscu. Stała i patrzyła przez łzy na bałagan jaki ona zrobiła wokół pokoju Pera jak i ten widoczny w środku (od dnia wypadku nic nie było tam zmieniane, przestawiane. Dziewczyny owszem, wchodziły tam ale nie ruszały niczego). Po chwili usiadła na podłodze plecami do drzwi pokoju Pera, szepnęła: "Przepraszam cię za te bibeloty" i wybuchła kolejną głośną falą płaczu. Tym razem Ana już zareagowała. Tym bardziej, że spomiędzy palców Marie wypływała krew. "No ładnie, jeszcze tylko brakowało tego żeby się pokaleczyła" - myślała Ana, biegnąc do kuchni po wodę utlenioną i opatrunki. W trakcie opatrywania ran Marie płakała ale nie z bólu. Ból był jedyną rzeczą, której nie czuła. Płakała w przewadze ze strachu, bezsilności. Była psychicznie rozbita. Z jednej strony chciała żeby Per mógł już wrócić do domu, brakowało go jej. Z drugiej natomiast - bała się tego dnia. Nie miała zielonego pojęcia o opiece nad osobą, która ma w pełni uszkodzony ośrodek poznawania w mózgu. Kiedy Ana Lisa skończyła opatrywać dłonie Marie - po odniesieniu opatrunków zaprowadziła dziewczynę do pokoju. Musiała pomóc jej wstać i zaprowadzić do sypialni. Marie była tak wycieńczona, że prawie w ogóle nie była świadoma tego co robi, co się dzieje z nią, wokół

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych