Wróć do katalogu

Ścianka wspinaczkowa - odcinek 14

"- Wróć! Wróć! Wróć, Marie! - wołał Per, po tym jak dziewczyna wybiegła z jego sali, płacząc. Imię przyjaciółki wypowiedział zupełnie nieświadomie."

roxetka, opublikowano , 7 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Wróć! Wróć! Wróć, Marie! - wołał Per, po tym jak dziewczyna wybiegła z jego sali, płacząc. Imię przyjaciółki wypowiedział zupełnie nieświadomie. - Czemu tak wybiegła? Zrobiłem coś nie tak, uraziłem ją czymś...? - pytając, Per był bardzo smutny, wystraszony. Zadając pytania nie patrzył nawet na Anę Lisę, choć przed nią nie powinien ukrywać swoich uczuć, wstydzić się. - Nie, nie zrobiłeś niczego złego. Te przeżycia, które was ostatnio spotkały są dla Marie jeszcze zbyt świeże, żywe. A ty jesteś dla niej kimś bardzo ważnym więc to, że nie była w stanie ci pomóc tym bardziej ją boli. Pójdę do niej, muszę ją uspokoić. Kiedy wrócimy odpowiem na twoje pytania. Jeśli nie uda nam się już dziś wrócić - zrobię to jutro, obiecuję. Czy zdajesz sobie sprawę z tego co zrobiłeś kiedy Marie wybiegała? - spytała Ana, stojąc już w drzwiach sali. - Nie... Coś złego... - Per był wystraszony mimo, że ton głosu Any był zupełnie spokojny. - Nie, skąd, nie bój się, rozluźnij się trochę, jesteś strasznie spięty - powiedziała widząc, że ze strachu Per napiął wszystkie mięśnie do granic możliwości, wręcz prawie do bólu. - Powiedz mi co takiego zrobiłem, proszę - błagał ją chłopak. Nadal był przekonany, że Ana kłamie a on zrobił coś, czego nie powinien. - Wywołałeś imię Marie kiedy wybiegała - odparła Ana Lisa. - Naprawdę? Wypowiedziałem jej imię... - szepnął do siebie, rozluźniając mięśnie w jednej dosłownie chwili - To wszystko stało się naprawdę? - spytał głośniej z niedowierzaniem. - Tak - odpowiedziała mu spokojnie Ana, dodając: - Teraz wyjdę jej poszukać, uspokoić - po tych słowach wyszła. Znalazła Marie na tej samej co ostatnio ławce. Dziewczyna siedziała na niej, ramionami obejmując podkurczone kolana, głowę miała schowaną między nimi a ramiona się jej trzęsły po czym można było poznać, że płacze. - Czy… czy dokończyłaś resztę…? – zapytała urywanym głosem Marie, podnosząc głowę i patrząc na Anę Lisę mocno zapuchniętymi oczami. - Nie… - powiedziała smutno dziewczyna, dodając kiedy zobaczyła pytający wzrok przyjaciółki: - Nie zrobiłam tego, bo zaczął pytać czemu wybiegłaś, czy cię uraził… Ale mam naprawdę dobrą wiadomość, która bardzo cię ucieszy… - Jaką? - Kiedy wybiegałaś – nie słyszałaś już tego pewnie ale Per nawołując żebyś wróciła… - Ana znów urwała żeby pobudzić zainteresowanie Marie. - Co zrobił? Mów! – ponaglała dziewczyna. - Wywołał twoje imię! – wykrzyknęła Ana. - Poważnie?! – zawołała również nie dowierzając Marie – Czy był tego świadomy? – spytała kiedy uspokoiła się. - Zupełnie nie. Dopóki nie wyjaśniłam mu co się stało, był wystraszony jak dziecko, przekonany, że zrobił coś złego, zakazanego. - Biedny Per… Przez ten wypadek ujawniają się u niego cechy, których nie miał nigdy wcześniej. Owszem, był wrażliwy ale nie do tego stopnia, o którym mówisz… - powiedziała do Any i znów pokonały tą samą drogę co kilka dni temu. Ana pamiętała o obietnicy złożonej Perowi, przygotowywała odpowiedzi na pytania, które im zadawał ale – nie udzieliła mu ich. Kiedy zerknęła do sali – zobaczyła, że Per śpi. - Miłych snów, zobaczymy się jutro – szepnęła. - Czekając na nas zasnął…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych