Ścianka wspinaczkowa - odcinek 15
"<>. Dwa dni później Per wrócił do domu, który już był odpowiedni
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
"A już było tak blisko... Chyba zbyt mocno liczę na to, że on odzyska tą pamięć. To się nie stanie. Ale ja nie mogę odbierać Perowi nadziei. Ma jej w sobie tak dużo...". Dwa dni później Per wrócił do domu, który już był odpowiednio przygotowany i opisany. - To nasz dom? - Per spytał takim tonem jakby nie dowierzał temu co widzi. - Tak. Mieszkamy tu już dobre parę lat. Kupiliśmy go za pieniądze, które zarobiliśmy za płytę "Joyride". - A gdzie mieszkaliśmy do tej pory? - Per zadał to pytanie kiedy byli w salonie. Ana nie odzywała się ale słysząc pytanie Pera, posłała pytający wzrok w kierunku jego i Marie. - W ohydnej dwupokojowej kawalerce. Brrr... - wstrząsnęła się - Całe szczęście, że szybko kupiliśmy ten dom, bo grzyb w tej klitce był tak duży, że strasznie się męczyliśmy. Zwłaszcza ty. - Co masz na myśli? - Ciągły katar, ból zatok... Żeby móc w miarę normalnie funkcjonować musiałeś brać całe mnóstwo prochów... - Gorąca herbata - zagadała wesoło Ana żeby zmienić temat, rozluźnić lekko napiętą atmosferę i podała Perowi i Marie kubki z tęgo parującą herbatą. - Dzięki - odpowiedział Per, uśmiechając się - A ty? Nie masz ochoty? - spytał po chwili. - Zaraz przyniosę swoją - odpowiedziała Ana i skierowała się w stronę kuchni. Po chwili rozmawiali i żartowali, popijając herbatę. Dzień za dniem mijał spokojnie. Marie codziennie sprawdzała ich stronę internetową, różne fora na ich temat. Reakcje dziewczyny były różne. Czasem się cieszyła, wzruszała a czasem - wściekała się. Często udawało jej się ukrywać przed Perem i Aną swoje prawdziwe emocje ale nie zawsze miała tyle siły. - Co się dzieje? - pytał zawsze w takich momentach Per. - Nie chciałbyś wiedzieć - odpowiadała chłodno i nieprzyjemnie, zamykając laptopa jednym trzaśnięciem i biegnąc do swojego pokoju. "Co mogło się stać? - zastanawiał się Per, stając przed drzwiami pokoju Marie i wsłuchując się w jej cichy płacz - Gdybym tylko potrafił go obsługiwać" - myślał ze złością rzucając iskrzące zdenerwowaniem spojrzenia w kierunku sprzętu. Jakieś dwa i pół miesiąca po incydencie z wpisem, który urągał godności przyjaciół stało się coś co było dla całej trójki wielkim zaskoczeniem i niespodzianką. Per odzyskał pamięć. Przypomniał sobie dokładnie wszystko. Zarówno to co działo się przed wypadkiem jak i sam moment upadku ze ścianki. Wszystko było o tyle dziwne, że Per odzyskał pamięć kiedy spał. Uciął sobie małą drzemkę i w pewnym momencie obudził się zaniepokojony wypowiadając szeptem imię Marie. Dziewczyna słysząc szept przyjaciela przeszła szybkim krokiem z salonu gdzie się znajdowała pod uchylone drzwi jego pokoju. "Powiedz coś jeszcze..." - pomyślała. Po kolejnej chwili jej prośba została spełniona. "Roxette, koncerty, fani, zawiedzione osoby, ścianka, hala, wspinaczka, Oskar..." - Per na samym początku wypowiadał słowa spokojnie. Potem jednak robił to coraz szybciej i szybciej. Dziewczyna weszła do pokoju…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil roxetka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…