SEFRI
Mała wariacja na temat... właściwie na jaki temat?? Na razie to tylko zalążek czegoś, co może się stworzy... Może się napisze ;-)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zapadł zmrok i świat pogrążał się w ciemności. Mrok rozpraszał jedynie księżyc w pełni i gwiazdy na tle czarnego nieba. Sefri przeciągnęła się, wolno wciągnęła powietrze i zamknęła oczy. Próbowała usłyszeć noc. Znajdowała się w małym brzozowym zagajniku. Uklękła na chłodnej, mokrej od rosy trawie. Oczy przestały być zamglone, źrenice powróciły do normalnej wielkości, twarz zaczęła nabierać rumieńców... Uśmiechnęła się nieśmiało - wyglądała tak uroczo i niewinnie... Delikatny, chłodny wiatr pieścił jej prawie nagie ciało, otulone jedynie w cienki materiał sukienki. Otaczające ją zapachy, odurzały tak silnie, aż doprowadzały do zawrotu głowy. Powoli zaczynała się uspokajać. Krew przestała krążyć za szybko, oddech wracał do normy. Zmysły przestały być nadwrażliwe na wszystkie bodźce. Wstała powoli, chwiejnie, podpierając się o najbliższą brzózkę. Mimo to, zaszumiało jej w uszach a silny ból objął kleszczami głowę. Upadła i rękami objęła skroń. - Aaa... Wstała, przeszła kilka kroków i na moment obejrzała się. Przyglądała się miejscu gdzie przed chwilą stała. Na trawie bezwładnie leżał postawny mężczyzna. Był bardzo blady. Dopiero teraz poczuła spływającą z kącika ust stróżkę krwi. Kciukiem lewej dłoni wytarła ją i z lubością oblizała palec... Od razu lepiej...
Obudziła się przed wschodem słońca, nie wiedziała która była godzina, czuła jednak, że jeszcze czas nie nagli. Przeciągneła się, mrucząc cicho i przewróciła na drugi bok.. Taaak – wyszeptała cichym, gardłowym głosem – to był miły wieczór... Przymknęła oczy wspominając ten zmysłowy moment, gdy krew wciąż buzuje w żyłach, lecz człowiek już odzyskuje władzę nad ciałem. Wczoraj, to był jej pierwszy, samodzielny raz. Wcześniej zawsze pomagali jej Marius lub Kamira, jednak tym razem jasno dali do zrozumienia, że nie mogą wciąż prowadzić jej za rękę. Wysunęła się z pościeli i podreptała do okna. Poranny chłód działał lepiej niż jakakolwiek inna pobudka. Rozsunęła sztory i pokój rozjaśniły pierwsze promyki wstającego słońca. Sefri otworzyła szeroko okno, wpuszczając do środka rześkie, poranne powietrze. Zamknęła oczy, przeciągając się z wolna. Przez chwilę stała tak, naga, dopóki
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ave80
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…