Sen na Jawie
O tym, jak nerwica natręctw i nieznajomość niuansów językowych mogą skomplikować życie;)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pewien Indonezyjczyk, mieszkający na Jawie przyjechał na studia do Polski. Miał lekką nerwicę natręctw, która w naszym pięknym kraju, podczas długiej, mroźnej zimy i, poprzedzającej ją, niezbyt słonecznej (szczerze mówiąc okropnej, deszczowej i ponurej) jesieni, dała mu się we znaki, i z lekkiej, przeszła w zaawansowaną.
Na wykładach poznał mężczyznę, którego po krótkim czasie uznał za swojego przyjaciela. Przy którymś spotkaniu, w czasie rozmowy, przyjaciel zażartował, że „mieszkańcy Jawy mają przechlapaaane, bo całe życie śnią na jawie” i skrupulatnie wyjaśnił znaczenie słowa "jawa" w Polsce. Indonezyjczyk roześmiał się niepewnie, nerwowo spojrzał w bok i, szybko się pożegnawszy, wrócił do mieszkania, które wynajmował.
Popadł w czarną i bezdenną rozpacz. „Jak to?!” – wykrzyknął sam do siebie – „odkąd się urodziłem, śniłem na jawie? Ani jednej nocy prawdziwego snu? Dobrze, że przyjaciel uświadomił mi ten fakt. Przynajmniej teraz, w Polsce, mogę cieszyć się w pełni realnym snem!”. Nie dawało mu jednak spokoju to, że jego rodacy, 130 mln. jednostek ludzkich, nadal tkwią w błędnym przekonaniu o sensie swojego snu. Czy mieszkańcy Jawy śnią nadal na jawie czy, niczego nie świadomi, myślą, że śpią jak susły? Jak wygląda ich sen? Czy będą musieli wyjeżdżać na wakacje, żeby móc się spokojnie wyspać?
Nie dzieląc się tymi przemyśleniami z przyjacielem, po zdawkowym i pośpiesznym pożegnaniu, w porywie ataku nerwicy i przypływie uczuć patriotycznych – przerwał naukę i wyjechał na Jawę.
Miał już cały plan. Powinny być miejsca na Ziemi stworzone specjalnie z myślą o tym, żeby mieszkańcy Jawy mogli pojechać tam na urlop, aby się wyspać. Całe resorty, zatopione w zieleni – spokojne i kojące, sprzyjające odpoczynkowi. Muzyka relaksacyjna sącząca się z głośników obok łóżek, w łazienkach obok wanien i w parasolach nad leżakami plażowymi. Miękka pościel i menu poduszkowe - do wyboru, przy zakwaterowaniu w recepcji – poduszki dla śpiących na boku, brzuchu lub plecach. Różnej miękkości, odporne na odkształcanie, dopasowujące się do kształtów karku i głowy, ramion i barków. Pachnące lawendą, napełnione gryką…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil KobietazMagdalii
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…