Serce przez telefon...
Zmyślone wspomnienia z wizyty papieża pod Wielką Krokwią. Pierwsze miejsce w konkursie "Wizyta papieża pod Wielką Krokwią z punktu widzenia moich rodziców lub dziadków".
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Szare, niewyraźne obrazy i skrzeczące głosy. Tyle udało mi się zobaczyć z przyjazdu Jana Pawła II w 1997 roku. Miałam wtedy pięć lat. Pamiętam, jak mój tata przywiózł ten czarnobiały telewizor do mnie, do szpitala. Nie wykazałam wtedy wielkiego zainteresowania, zajęta raczej dąsaniem się na spędzanie lata w szpitalnym łóżku. Ale on nie przejął się moim złym nastrojem i przekręcił jedną z gałek przy szarym pudle. Popłynęła dziwna piosenka, która sprawiła, że w końcu – acz niezbyt chętnie – łypnęłam jednym okiem na telewizor, drugim wciąż starając się skupić na rysunku, bazgranym niezgrabnie na kartce wyrwanej z zeszytu. Ekran pokazywał jakiś chórek złożony z młodych ludzi, którzy wyśpiewywali na całe gardła: - Cobyście nom, Łojce, długo zyli. Cobyście nom, Łojce, długo zyli. I dla syćkik ludzi. I dla syćkik ludzi… - Jaki to język? – zapytałam w końcu, na dobre oderwana od swoich bazgrołów. - To jest góralska gwara – wyjaśnił mi tata z uśmiechem – Śpiewają, bo chcą uczcić przyjazd papieża Jana Pawła II. - A gdzie to jest?… - Nie pamiętasz?! Przecież ci dosłownie przed chwilą czytałem – oburzył się. Kiedy ze zmartwioną minką pokręciłam głową, westchnął i wyciągnął z teczki, na którą wcześniej w ogóle nie zwróciłam uwagi, kilka kartek, wyglądających na wyrwane z różnych gazet. Rozprostował jedną, starannie wygładził i zaczął czytać – „Władze Zakopanego na dzisiejszej uroczystości pod Wielka Krokwią spodziewają się dwustu pięćdziesięciu tysięcy wiernych. W kościele Świętej Rodziny trwała całonocna spowiedź. Tam tez osoby, które przyjechały w ostatniej chwili, mogły otrzymać jeszcze wejściówki na dzisiejsza Msze świętą, która koncelebrować będzie kilkudziesięciu biskupów, między innymi kardynał Angelo Sodano i Franciszek Macharski. Uroczystość uświetni pięćsetosobowy chór” – to, co teraz mamy okazję słuchać - „i kapela 150 góralskich muzykantów oraz orkiestra wojskowa straży granicznej. Podczas Mszy świętej Papież będzie beatyfikował matkę Bernardynę Marie Jabłońską oraz matkę Marie Karlowską.” To bardzo ogólnikowy artykuł a chcę, żebyś wszystko zapamiętała, więc wiesz, co wymyśliłem? Mama będzie z nami w stałym kontakcie przez telefon! – wyciągnął ze swojej nieodłącznej teczki bardzo sponiewieraną już „cegłówkę” i wystukał numer. Obserwowałam z zainteresowaniem jego poczynania, ale po jakimś czasie zaczęło mi się nudzić – najwyraźniej miał jakieś problemy z dodzwonieniem się - więc spojrzałam w ekran telewizora. Moją uwagę przykuła ukazywana w tym momencie z pewnej odległości interesująca budowla, otoczona przez tłum ludzi. Około dwudziestometrowa, zbudowana z drewna kaplica ze spadzistym dachem wydała mi się cudowna ze względu na ustawione na niej liczne rzeźby. - Mark Szala wykonał niezłą robotę, nie? – zapytał ojciec – pamiętam, jak pokazywali migawki z czasu trwania budowy tego ołtarza. Szkoda, że nie mogę tego oglądać na żywo! Ale jestem pewien, że gdy tylko dodzwonimy się do mamy, będzie zupełnie tak, jakbyśmy z nią byli i sami wszystko widzieli. - i znowu zaczął kłócić się z centralą, a ja wróciłam do gapienia się w ekran. Gdy połączyliśmy się z mamą, zaczęła nam ze szczegółami opowiadać o tym, co dokładnie działo się pod Wielką Krokwią. I rzeczywiście było tak, jak gdyby jej wspomnienia stawały się naszymi. Prawie staliśmy wśród falującego tłumu, ustrojonego w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Adela
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…