Solitude
Opowiadanie dla tych którzy lubią spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość w alternatywny sposób.Proszę o komentarze, temu w końcu służy ta strona :).
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
SOLITUDE
Solitude było dużym miastem, położonym malowniczo po środku równiny Expectancy. Niektórzy wręcz twierdzili, że nazbyt dużym, bo niepotrafiącym wyżywić wszystkich swoich mieszańców. Otaczająca miasto z południowej strony pustynia nie dawała zbyt dużych możliwości zarobkowych i ograniczała możliwości produkcyjne żywności. Z kolei morze znajdujące się z północy, rzadko było na tyle spokojne, by nieliczne kutry i statki miały możliwość wypłynąć na połów ryb, których ławice kilka razy w roku nawiedzały okolice miasta. Na peryferiach Solitude mieszkali, w byle jak skleconych, pokrytych czerwonym piaskiem ruderach, ludzie o ciemnych twarzach, zapadniętych brzuchach i ciałach przyodzianych w stare, podarte jeansy i T-shirty przysyłane w paczkach przez bogobojne matrony zamieszkujące Nowy Jork, Londyn, Warszawę a nawet dalekie Tokio. W centrum miasta poruszali się ci, którzy mieli szczęście urodzić się w bogatych rodzinach, mających interesy poza granicami kraju, spędzający wolny czas na popijaniu luksusowych win, w luksusowych restauracjach w towarzystwie luksusowych kobiet. Miasto zamieszkiwało też grono szacownych obywateli - socjalistów, którzy twierdzili, że Solitude jest wstanie bez trudu zapewnić godziwe warunki życia wszystkim obywatelom, jednakże kosztem wieżowców, bajecznie drogich samochodów i biznesmenów robiących interesy poza granicami miasta a chodzącymi po jego centrum w wypastowanych na wysoki połysk, ręcznie szytych brogsach, marynarkach od Versacego, z neseserami z wężowej skóry. Powodem problemów miasta nie były jednak marzenia socjalistów o wysokim podatku dla bogaczy, ani nawet bieda często łączona z lenistwem i alkoholizmem, czy rozpustny tryb życia grupy trzymającej władzę i dającej pracę. Była nim wężowa skóra, która nie wiadomo, kiedy stała się najbardziej pożądanym towarem w mieście i kraju. Każda modna i szanująca się kobieta musiała mieć element stroju wykonany z wężowej skóry. Atrybutem mężczyzny były przynajmniej wężowe rękawiczki a dzieci nieposiadające naszyjników i wisiorków z niej wykonanych, traciły w szkołach opinie tych, których rodzice potrafili zadbać o interes i odpowiedni status. Szybko, nie tylko w okolicach Solitude wyginęły wszystkie węże, ale i w krajach po obu stronach oceanu wybijano je tysiącami a ich skóry tonami ładowano na statki i zwożono do wielkich przetwórni, powstających jak grzyby po deszczu na brzegu wyspy. Nowi, świeżo upieczeni biznesmeni, pojawiali się na centralnych ulicach miasta z neseserami z wężowej skóry, w rękach. Policja z olbrzymią starannością strzegła ich bezpieczeństwa otaczając ścisłym kordonem dzielnice slumsów i pałując bezlitośnie każdego, kto chciał się z niej wydostać. Dzięki temu biedne dzielnice tonęły w coraz większych stosach śmieci a bogate w górach wężowych skór. Mieszkańcy rezydencji położonych wzdłuż jedynej rzeki na wyspie, wstawali wcześnie rano, wypijali filiżankę ciemnej, kolumbijskiej kawy, brali swoje neseserki z wężowej skóry w ręce i czarnymi limuzynami podążali do pracy. Tam czekały na nich sekretarki wchodzące do ich pokojów z kolejną filiżanką kawy, zamykając za sobą drzwi i nie rzadko spuszczając w dół, wzdłuż niezwykle zgrabnych nóg, swoje niezwykle krótkie spódniczki. Potem wychodziły z gabinetów, zamykały za sobą drzwi i siadały do komputerów rozcierając udami lepką maź spływającą im po niezwykle zgrabnych nogach. Solitude nie było wyjątkiem i tak jak w większości miast świata, gros jego obywateli nie stanowili ani nieprzyzwoicie bogaci biznesmeni, ani beznadziejnie biedni
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Tytustom
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…