Świadectwo
Przemyślenia o "papieżu słowiańskim".
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Totus Tuus - takie zawołanie wybrał sobie Jan Paweł II na czas swego pontyfikatu. Poświęcił Maryi całe swoje życie. Czy można przeżyć życie lepiej? Tak. Karol Wojtyła był człowiekiem, ale zauważmy, że Jezus Chrystus także był człowiekiem, podobnie jak my. Cała, oficjalna biografia papieża Polaka znajduje się w książce obecnego kardynała, Stanisława Dziwisza pt. Świadectwo. Pewnie zadacie pytanie: Kim jest ksiądz Stanisław? Bez wahania mogę odpowiedzieć, że nie on jest powiernikiem papieskich tajemnic. Najprawdopodobniej przejął on od swojego duchowego przywódcy siłę woli i wiarę w ludzi i życia. Wracając jednak do książki należy przyznać, że ma oczywiste przesłanie. Nie dla każdego będzie ono logiczne i całkowicie jasne, ale uważam, że książka jest ubóstwieniem osoby papieża. Osoby, która zrobiła wszystko, co mogła i powinna zrobić. Osoby, która żyła w czasach trudnych, w czasach komunizmu.Osoby, która pokonała... wróć, która zakończyła erę totalitaryzmu w Europie. Osoba Polaka, wielkiego Polaka. Bo jakim państwem byłaby Polska bez polskiego papieża? Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie. Ja uważam, że takiego człowieka już nigdy nie będzie. Każdy człowiek popełnia błędy, ale nie każdy potrafi je naprawiać. Papież potrafił. Przez całe, swoje życie myślał o nas wszystkich, jak o swoich dzieciach. Zacznę od końca, od śmierci. Nawet ona jest piękna. Czym tak na prawdę jest śmierć? Końcem życia? A może początkiem? I tym i tym. Końcem życia ziemskiego i początkiem, może piękniejszego, sądu. Jak mija w nim czas? Nie tak jak w naszym świecie. Każda sekunda będzie się ciągła w nieskończoność, która będzie najmniejszą jednostką czasu wyczerpującą wieczność. Może ten ciąg nieskończoności przejdzie, podobnie jak życie, w jedną ulotną chwilę. Może sąd nie będzie wiecznym potępieniem i cierpieniem? Może nie będzie tym czego się spodziewamy? Pozwólcie mi odejść do domu Ojca. Czy to wygląda na wołanie o pomoc? Nie! Karol Wojtyła nie bał się śmierci, choć był pogodzony z tym, że kiedyś musi nastąpić. Modlitwa utrzymywała go w stanie przesadnego miłosierdzia. Jego życie składało się ze splotu szczęśliwych zbiegów okoliczności, ale nie byłby sobą i nie dopuściłby do nich, gdyby do nich nie doszło. Paradoks. Coś jednak musiało go zacząć. Aby zrozumieć musimy cofnąć się do roku 1929. Wtedy zdarzyło się coś, co ukierunkowało młodego Karola na drogę kapłaństwa. Było to wydarzenie, które wywarło na nim ogromne znamię. Była to śmierć matki. Mimo tego, że Karol był z nią tylko dziewięć lat dała mu ogrom swojej miłości. Po jej śmierci Karol, wraz z ojcem i starszym bratem Edmundem, udali się do Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie ujrzeli przepiękny obraz Maryi. Od tej pory to ona miała być ich matką. Tak właśnie zaczęła się droga młodego Karola w stronę wiary. "Nigdy więcej wojny". To przesłanie Jan Paweł II wygłosił na w swoim apelu wygłoszonym 15 marca 2002 roku. Było już za późno ale papież się nie poddawał. Potępił atak na WTC - ona nadal miał nadzieję na pokojowe rozwiązanie. Nie pomogło. Wiedział, że wojna będzie nazywana "świętą". Było to do przewidzenia, bo przecież to muzułmanie zniszczyli "centrum" chrześcijańskiej kultury nowożytnej. Wiedział. W chwili, gdy świat zdawał się eksplodować [...] jedynie on, świadek pokoju, przypomniał, że bieg historii, ewolucja myśli, a przede wszystkim religie zwiastują, mimo wszystko, nieprzerwane dążenie do jedności. Tym zdaniem Jan Paweł II mógłby podsumować swój pontyfikat. Nigdy więcej wojen, ucisku i gniewu. Nigdy, żalu do poprzednich pokoleń i narzekań na teraźniejsze. Niech panuje pokój, miłość i niech Bóg ma w opiece tych, którzy się nie zgadzają. Co czyni, że tysiące ludzi różnych ras, różnych kultur i mentalności wybrały Go sobie, utożsamiły się z Nim, powierzyły Mu swoje nadzieje? Myślę, że nie czyni nic. Bo gdyby tak było, odsłoniłby swoją tajemnicę, wydał ją na pastwę rozumu i tym samym zniweczył cel swego posłannictwa. Myślę, że nie czyni nic, aby być tym, kim jest. Po prostu Nim jest, a wziął się stąd, gdyż uwierzył, uwierzył głęboko, że sens Jego egzystencji będzie usprawiedliwiony tylko wtedy, gdy swoje bytowanie połączy z obecnością Boga. Sentencja, którą przytoczyłem została wygłoszona przez Gustawa Holoubka. Zastanowiłem się i muszę przyznać, że nie zgadzam się z nim. Każdy człowiek musi mieć autorytet moralny. Dla większości z nas był nim właśnie papież. Po pierwsze przez to, że był Polakiem. Po drugie, bo był ludzki. I po trzecie, najważniejsze, bo był inny. A inny był dlatego, że zawierzył Maryi i Jezusowi. Pokładał nadzieję w wierze i miłości. Sam przez swoje życie pokazał nam jak żyć. Przywidział szatę niewypowiedzianego…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Denzelon
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…