Wróć do katalogu

Szał

Moje natchnienie podczas pełni ksieżyca, moja ulubiona praca.

BlackDrago, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

…Noc … znowu noc, z nocą nadchodzi ukojenie myśli … zaczyna się udręka duszy, dręczące mnie myśli zalewa zmęczenie, lecz zaczynają mnie męczyć koszmary. Znowu podróżuje samotnie przez las, czemu zawsze las?! Czemu zawsze wszystko wydaje się oczywiste i nie parafie tego zakończyć … zawsze jest zimno. Już czuje jak kieruje mną instynkt … już nie widzę, dokąd zmierzam … znowu się potykam … me oczy nie widzą w ciemnościach … ogarnia mnie mrok … upadam. Znowu sen … wszystko zaczęło się dawno, zbyt dawno … już nie pamiętam, kiedy … może nie chce pamiętać … miałem przyjaciół? Nie pamiętam już ich, nawet imion,po prostu ludzie, ludzie jak wszyscy, wszyscy … byli przy mnie, ze mną teraz nie ma nikogo … ilu ich było? Pięciu? Sześciu? Nie wiem … dawano, zbyt dawno. Pamiętam kobietę, była radosna, zawsze radosna, piękna, i mężczyznę zawsze z nią. Byli razem … chyba … nie wiem … zbyt dawno. Kim byli już nie pamiętam … czemu wszystko do mnie wraca, zabija mnie … pamiętam za to dobrze ten dzień … to zdarzenie … ten ból. Tak wyruszyliśmy … nie pamiętam celu, lecz to nie ważne, wiele razy podróżowaliśmy bez celu, jakież inne mogło być powołanie prostych ludzi strudzonych życiem, przytłoczonych codziennością, znudzonych, chcących poznać świat i dreszcz emocji. Było ciemno … las, noc jak zawsze, i była tam kobieta! Tak stara kobieta … wiedźma ostrzegała nas, ostrzegała nas przed nim … wieli pan, strażnik … byliśmy głupi. Bywało tak jak zawsze nie było dla nas dosyć, czuliśmy się niezwyciężeni, świat był nasz dopóki stawialiśmy temu razem czoła … pamiętam „Go”, czerwone oczy … to działo się tak szybko, nagle krew … potem tylko pisk, wycie, nie żyło, moja dłoń … boli … głupie zwierze … jacyś byliśmy zaskoczeni … zabicie „czegoś”, co okazało się starcem … jak mogłem tego nie widzieć, to był zwierz! Wiem, co wdziałem, lecz tam

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych