Szósta rano
Wniosek? Dinozaury wyginęły, bo nie umiały stworzyć trwałych relacji międzydinozaurowych.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jest godzina 6 rano. Ja zamiast łapać ostatnie nitki snów,które mogłyby odmienić trochę nastrój poranka, siedzę przed kompem i smęcę. Nie, niestety nie dlatego, że naszła mnie wena twórcza. Siedzę o tej porze przed kompem dlatego, że mój sąsiad, jak w każde Boże Ciało, próbuje udowodnić Bogu, i najwyraźniej nam, sąsiadom, też, że nie ma Boga w dupie. Udowadnia to włączając swoje małe pierdolone radyjko i zapuszczając pieśni religijne śpiewane przez równie stare jak on babulki, którym głosy trzęsą się już tak bardzo, jak mnie tłuszczyk na brzuszku . Na codzień, stary hipokryta, kościół widuje tylko po drodze do alkoholowego, ot, genialna konstrukcja mojego osiedla, że zaspokoić potrzeby ducha i ciała można przy jednej ulicy. No a że małe głośniczki małego pierdolonego radyjka są wycelowane wprost w me okna, to i ja już świętuję Boże Ciało..."Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy..." Hej! Swoją drogą, podejście starszych ludzi, do tego co wypada, a co nie, jest, że tak powiem mocno uzależnione od usadzenia ich pomarszczonych dupek. Otóż ja, bezbożna mała dziwka (bo przecież "przyjeżdża do niej mężczyzna, pani Halinko, którego auto stoi pod jej domem aż do rana!'. Ów mężczyzna jest już narzeczonym, zaakceptowanym przez rodzinę i mnie samą, ale tego Starzy Hipokryci nie chcą zauważyć) zasługuję u nich jedynie na pogardliwe spojrzenie i zachowawcze 'dzień dobry' ('lepiej się przywitać, bo niewiadomo, do czego to te małe zdziry są zdolne-podpali ci taka dom czy naśle tych swoich..."). A tymczasem wnuczka Starego Hipokryty (tak, zasłużył sobie swoją starością i hipokryzmem na pisanie go z wielkich liter), starsza ode mnie zaledwie o rok, w dzień- przykładna pielęgniarka w sanatorium w jakiejś tam wsi nad morzem, w nocy zaś - dorabia robiąc striptiz dla tych badziej dzianych sanitariuszy, ale czego oczy nie widzą... Stary Hipokryta i Stara Hipokrytowa mają oprócz wnuczki-artystki-tancerki jeszcze wnuka. Zajebisty koleś, nieziemsko przystojny, bogaty a przy tym wszystkim zabawny, inteligentny, dobrze wychowany (widać rodziców miał bardziej udanych niż dziadków)...No i nie oszukujmy się, ma zajebisty tyłek. Takie tyłki daje Bóg tylko facetom, którzy są zupełnie poza zasięgiem przeciętnych dziewczyn. Kurczę. Zabawne jest to, że gdy wprowadzałam się do mojego aktualnego mieszkania, byłam zahukanym dziewczęciem, w wyciągniętym sweterku (myślałam, że to sexy!) i potarganymi włosami (out-of-bed, nie?) to Adam Hipokryta nawet mnie nie zauważał. Teraz, kiedy zaczęło się mówić w sąsiedztwie o mnie jako małej dziwce (bo przecież "przyjeżdża do niej mężczyzna, pani Halinko, którego auto stoi pod jej domem aż do rana!') i kiedy dzięki spotkaniu Miłości Mojego Życia przeszłam metamorfozę (nawet nie tyle fizyczną, co taką w środku mnie, taką, że teraz w swojej głowie nie nazywam siebie 'zagubioną cipką' ale 'boginią seksu') (woow,co? ) to Adaś nawet czasem zagaduje kurtuazyjnie o pogodę czy o problemy z autem. Hipokryta przez jeszcze większe H niż jego dziadziuś. Ale nadal hipokryta z nieziemskim tyłkiem, a jak mawiała Vilmorin "Mężczyzna, to mężczyzna. Ale przystojny mężczyzna, to juz całkiem co innego". Oczywiście nie powinnam tak mówić, bo już mam tego swojego jedynego, wymarzonego...Swoją drogą, kiedyś zastanawiałam się nad tym, czemu to mężczyźni są bardziej podatni na zdradę. Najbardziej babskim podejściem byłoby powiedzieć, że mężczyźni to świnie, bo "chuj w erekcji to jedyny pion moralny faceta", co czasem faktycznie okazuje się być prawdą. Ale z drugiej strony, w Cosmo piszą, że mężczyzna myśli o seksie średnio co 6 minut (jeśli to prawda, jak oni znajdują czas na jakiekolwiek inne czynności?! ). Bo do sprowokowania myśli o seksie może przysłużyć się każda kobieta w zasięgu wzroku. Bo każdą kobietę można sobie wyobrazić w łóżku, i w wyobraźni, każda kobieta po prostu marzy o zniewoleniu seksualnym przez fantazjującego mężczyznę. Bo każdą kobietę, bez względu na to, czy się jest w związku czy nie, można bzyknąć. Bo w wyobraźni wszystko wolno. BO W WYOBRAŹNI WSZYSTKO WOLNO! Kobieto, czytająca ten tekst, powiem to jeszcze raz: W WYOBRAŹNI WSZYSTKO WOLNO! ....Będąc na zajebiście nudnym wykładzie o języku i komunikacji i o tym dlaczego wyuczona małpa potrafi złożyć zdanie z 30 słów ,a jej potomek, homo sapiens mężczyzna potrafi już tylko z 4, rozejrzałam się po sali. Kierunki humanistyczne nigdy nie obfitują w specjalnie liczne grona studentów-facetów, ale jednak kilku ich tam mieliśmy...Tomasz...Góral z pochodzenia przez co nikt normalny nie jest w stanie go zrozumieć. Ciężko fantazjować o kimś, kto nawet w wyobraźni ciśnie gwarą. Karol. No nieee, samo imie go dyskwalifikuję...Co niby miałabym jęczeć w trakcie?! "Och, Karol"! Hm. Ale już Andrzej Basista...Nigdy nie patrzyłam na niego w ten sposób,nawet z nim nie gadałam za bardzo, ale właściwie...Ma pełne seksowne usta, którymi na pewno potrafi cuda...Całkiem rozkosznie je składa w dziubek, gdy sie nad czymś zastanawia...Gdyby tak się zastanowić...A poza tym słyszałam, że gitarzyści maja niezwykle sprawne palce ,a to już, nie w kij dmuchał, informacja....Hmm...A zaraz obok Andrzeja siedzi Kuba. On akurat zawsze wydawał mi się pociągający przez te okulary, które tak niesamowicie nie pasują do jego zadziornego wyrazu twarzy.... "Co ciekawe u gibonów, całkiem bliskich ewolucyjnie szympansów, nie uda nam się osiągnąć aż tak dobrych wyników, próbując nauczyć jednostkę posługiwania się językiem migowym, w celu..." No tak, środek wykładu. Sprawdziłam…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil MałaSmutnaKrolewna
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…