Szukając niewinności
O poszukiwaniu, nie - znajdowaniu.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Obudziłem się za późno. Spóźnię się. Cały dzień będę gdzieś spóźniony. Spieszyłem się. Wyszedłem na ulicę i zamarłem. Na pewno jest późno, więc dlaczego jest ciemno? Może to... Nie. Jest ciemna noc. Wszyscy się spieszą, idą gdzieś. Może tylko ja to widzę... Ale na pewno jest ciemno. Nagle poczułem się samotny jak nigdy wcześniej. Samotny wśród tłumu ludzi idących po chodnikach. Wokół mnie była ciemność.
Spojrzałem w górę i zobaczyłem plątaninę kolczastych pędów, zasłaniającą niebo. Zrozumiałem, że już nigdy nie zobaczę słońca. "Zaraz! niby dlaczego mam go nie oglądać? Zawsze mogę odnaleźć światło" - pomyślałem i w nagłym odruchu buntu postanowiłem znowu popatrzeć na słońce. Wyruszyłem w drogę.
Im dalej odchodziłem od mojej ulicy i mojego domu, tym pędy były coraz gęstrze, coraz bardziej ze sobą splątane, a ich kolce coraz dłuższe, ostrzejsze. Przedzierałem się przez ostry mur zupełnie nie wiedząc, dokąd idę. Kolce raniły mi ciało wyrywając z niego coraz większe kawałki , kłuły mi oczy, cięły do krwi, a ja w końcu zrozumiałem co się stało: to nie była noc, tylko --- ogród kłamstw zasłaniał słońce. Kłamstwa utworzyły sklepienie nad moją ulicą, nad miastem - nad całym światem. Przez ich wszystkie kłamstwa, którym nie sprzeciwiłem się ani razu, bo tak było mi wygodniej - nigdy mogłem już nie zobaczyć słońca. Na szczęście ja podjąłem walkę. Dojdę, chociaż nie wiem jeszcze dokąd; stanę przeciw światu i to ja wygram, a nie on. Odrzucę wszystkie kłamstwa i odnajdę prawdziwą niewinność. Odnalazłem w sobie wystarczająco dużo siły i nadziei, żeby wyruszyc i dojść do niej.
I szukałem. Szukałem jej pewien zwycięstwa. Krzyczałem do niej, płakałem, modliłem się, by pozwoliła odnaleźć się jak najszybciej. W ciągłych ciemnościach straciłem wzrok. Utraciłem wszystkie zmysły, bo nie miałem co…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil apache_rose
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…