TEN zapach i "czarna sukienka"
to nie jest historia... to wyraz lęku... mojego lęku...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„Kochamy najbardziej tych, którzy nas ranią. Ranimy najmocniej tych, którzy nas kochają... I jeszcze: Bądź pozdrowione cierpienie. Z ciebie rodzi się miłość...”
Okna zalane łzami... Deszcz pada już od tygodnia... Słońca mało... Życia coraz mniej... ... Okna zalane łzami... Krople spływające po szybie... Deszcz malujący obrazy na szkle... Dusza pęka... ... Nic nie jest, jak było wczoraj... A noblistka pisała: „Nic dwa razy się nie zdarza...”... ... Otwiera drzwi, więc udało jej się uciec przed ulewą. Zdążyła przed burzą szalejącą nad miastem... Burza inna, wciąż szalała w sercu... ... Otwiera drzwi... TEN zapach... Głębiej wciąga powietrze w płuca... Ból w klatce piersiowej ustaje na ułamek sekundy... TEN zapach... ... Nerwowo zagląda do torebki, poszukuje... Pudełko białych tabletek, samo wsuwa się do ręki. Wyłuskuje kapsułkę, przechodzi do kuchni, odkręca kran... Czy głośniej szumi płynąca woda, czy deszcz za oknem? A może to szum w uszach- serce znowu przyspiesza... Połyka pastylkę, popija woda z kranu... Łapie oddech. ... „Uspokój się”- mówi do swojego ciała, które ostatnio nie chce jej słuchać... „Proszę cię, zwolnij”- szepce kładąc rękę na kołaczącym się sercu... Liczy oddech... Powtarza jak mantrę- „Wdech, wydech”... ... Znowu TEN zapach... Zaczyna kojarzyć... Tabletka zaczyna działać... Łzy napływają jej do oczu... Poczucie „nieśmiertelności” ulatnia się... ... Okna zalane łzami... Deszcz pada już od tygodnia... Słońca mało... Życia coraz mniej... ... Okna zalane łzami... Krople spływające po szybie... Deszcz malujący obrazy na szkle... Dusza pęka... ... Pokój za duży, za pusty... Wracają słowa „Perfectu”... „Otwieram drzwi I nie mówię nic Do czterech ścian”... ... Pustka... I TEN zapach... ... Serce spokojniejsze, więc świadomość większa... Może wciąż istnieje dla niej jakaś szansa... ... Zbiera szklanki- pozostałość po zarwanej nocy... Otwiera okno, uwalnia biedronkę uwięziona za szybą... ... Zdejmuje sukienkę... Czarną, piękną, elegancką... ... Patrzy na przedramiona... Pokłute, ze śladami kolejnych badań... Gdyby nie TEN zapach, nie przeżyłaby oczekiwań na kolejny wynik... Zresztą nie musi czekać... Wie, że nie jest dobrze... ... Okna zalane łzami... Deszcz pada już od tygodnia... Słońca mało... Życia coraz mniej... ... Okna zalane łzami... Krople spływające po szybie... Deszcz malujący obrazy na szkle... Dusza pęka... ... Czarną sukienkę wiesza na krześle... Gładzi delikatny materiał... Dotyk delikatniejszy od skrzydeł motyla... ... „Jestem jak ćma”- myśli... „Umrę od tego, do czego dążę”... ... Ktoś dzwoni z gratulacjami... Wieść o awansie rozniosła się błyskawicznie... ... Czy żałuje? Może... Sama nie pamięta już, że kilka godzin temu awansowała... Oni nie wiedzą... Do czego im ta wiedza?... ... Patrzy na kawałek materiału, smutnie przewieszony przez oparcie... Czarna sukienka... Kupiona jako manifest... Jako symbol żałoby... ... „Pogrzebie tę miłość”- myślała płacąc przy kasie... „Uśmiercę ją, nim ona zabije mnie swoja zielenią”... ... I kto, kogo pogrzebał?.. ... Okna zalane łzami... Deszcz pada już od tygodnia... Słońca mało... Życia coraz mniej... ... Okna zalane łzami... Krople spływające po szybie... Deszcz malujący obrazy na szkle... Dusza pęka... ... TEN zapach... ... Minął dzień... Praca, szef, rozmowa, awans, gratulacje... Minął dzień... 16:00- wyjście... Msza... ... Minął dzień... ... A miasto spłynęło łzami z chmur... A jej brakło nadziei... „Zieleń kolorem nadziei”... Pogrzebała tą nadzieję... ... Minął dzień... Dzień awansu... Dzień pogrzebu... ... Msza... Wiedziała już, że nigdy nie zapomni tej „świętej komunii”... Już nie zapomni wyrazu Jego oczu... Szeptu wypowiadanych słów: „Ciało Chrystusa”... Swojego niepewnego: „AMEN”... I myśl: „Dokonało…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil maria-magdalena
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…