Wróć do katalogu

teoria empirycznej względności

----

pluszowa maskotka, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dramatyzowanie i pogłębianie swego życiowego absurdalizmu akt I:

Oczywiście nie będzie to opowieść o mnie samej, czyli rzecz najzupełniej jasna nie o autorce tekstu, bo to zbyt banalne by się stało… To będą owej autorki przemyślenia i obserwacje przeprowadzone podczas badań nad faktycznym stanem męskich hormonów, nadpobudliwości i głupoty…Tak, tak proszę Państwa „głupoty”….Aha no i co bardzo ważne sądzę, iż dla uściślenia powinnam podać zakres badanych i czas obserwacji…Jak kolejność powyższa nakazuje: mężczyzna 23-letni, nieżonaty i bezdzietny, za to posiadający psa, dziewczynę (niekochaną-przez niego rzecz jasna)-Gosię, a w swej zawiłej przeszłości będący z kobietą, przed którą miałam wątpliwy zaszczyt zasiadać w ławce w jednej klasie… ech… Obiekt drugi (niespodziewanie wtargnąwszy w me beztroskie życie się nim stał): Instruktor przygotowujący mnie do egzaminu na prawo jazdy, (bo przecież nie można nie mieć, kiedy to wszyscy mają, toż to hańba i plama na honorze hrabianki-bryczki w niepamięć odeszły, więc cóż począć…).Owy Instruktor także wiele bezcennych,z punktu widzenia mego, rzeczy i osób posiada… Między innymi żonę swą ukochaną, dziecko (córka lat około 6-ciu), kot, nowe mieszkanie, (bo przecież zaimponować kursantce czymś trzeba…), wielkie doświadczenie w zdradach wszelakich, (bo jak wiadomo kobiety nie są w ciemię bite, energie seksualną mężczyzn wiecznie niespożytkowaną umiejętnie wykorzystać do swych niecnych celów potrafią). Czas obserwacji – przypadek pierwszy trzy miesiące i 4 godziny, przypadek drugi (beznadziejnie beznadziejny) miesiąc… Moje intencje jak najbardziej "czyste", bez najmniejszego cienia „złych” zamiarów… Ale niestety nie dano mi nie prowadzić badań… Facet I dokumentnie przysparzający bólów głowy na potęgę,niereformowalny w sposób żaden,paraliżujący swym spojrzeniem i wyglądem-to przyznać trzeba,…ale niestety nie reagujący na komendy jakiekolwiek,tym bardziej na słowo „nie”. Obiekt II -koszmar z ulicy Jagiellońskiej-wiek duuużo poniżej maximum przyzwoitości i spotykania się przy moich 19-stu latkach cudownej egzystencji, czyli powyżej 30-stki, wygląd coś w stylu mego taty, no więc skojarzenia typowo ojcowskie,...na kochanka się nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych