teoria empirycznej względności
----
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dramatyzowanie i pogłębianie swego życiowego absurdalizmu akt I:
Oczywiście nie będzie to opowieść o mnie samej, czyli rzecz najzupełniej jasna nie o autorce tekstu, bo to zbyt banalne by się stało… To będą owej autorki przemyślenia i obserwacje przeprowadzone podczas badań nad faktycznym stanem męskich hormonów, nadpobudliwości i głupoty…Tak, tak proszę Państwa „głupoty”….Aha no i co bardzo ważne sądzę, iż dla uściślenia powinnam podać zakres badanych i czas obserwacji…Jak kolejność powyższa nakazuje: mężczyzna 23-letni, nieżonaty i bezdzietny, za to posiadający psa, dziewczynę (niekochaną-przez niego rzecz jasna)-Gosię, a w swej zawiłej przeszłości będący z kobietą, przed którą miałam wątpliwy zaszczyt zasiadać w ławce w jednej klasie… ech… Obiekt drugi (niespodziewanie wtargnąwszy w me beztroskie życie się nim stał): Instruktor przygotowujący mnie do egzaminu na prawo jazdy, (bo przecież nie można nie mieć, kiedy to wszyscy mają, toż to hańba i plama na honorze hrabianki-bryczki w niepamięć odeszły, więc cóż począć…).Owy Instruktor także wiele bezcennych,z punktu widzenia mego, rzeczy i osób posiada… Między innymi żonę swą ukochaną, dziecko (córka lat około 6-ciu), kot, nowe mieszkanie, (bo przecież zaimponować kursantce czymś trzeba…), wielkie doświadczenie w zdradach wszelakich, (bo jak wiadomo kobiety nie są w ciemię bite, energie seksualną mężczyzn wiecznie niespożytkowaną umiejętnie wykorzystać do swych niecnych celów potrafią). Czas obserwacji – przypadek pierwszy trzy miesiące i 4 godziny, przypadek drugi (beznadziejnie beznadziejny) miesiąc… Moje intencje jak najbardziej "czyste", bez najmniejszego cienia „złych” zamiarów… Ale niestety nie dano mi nie prowadzić badań… Facet I dokumentnie przysparzający bólów głowy na potęgę,niereformowalny w sposób żaden,paraliżujący swym spojrzeniem i wyglądem-to przyznać trzeba,…ale niestety nie reagujący na komendy jakiekolwiek,tym bardziej na słowo „nie”. Obiekt II -koszmar z ulicy Jagiellońskiej-wiek duuużo poniżej maximum przyzwoitości i spotykania się przy moich 19-stu latkach cudownej egzystencji, czyli powyżej 30-stki, wygląd coś w stylu mego taty, no więc skojarzenia typowo ojcowskie,...na kochanka się nie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pluszowa maskotka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…