Wróć do katalogu

Tomek na tropach wolności.

Opowiadanie to powstało jako ukłon dla Pana Alfreda Szklarskiego, którego książki pochłaniałem jako dziecko.

bosmannowicki, opublikowano , 10 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Londyn, wrzesień 1930 rok

- A to niespodzianka - witaj brachu …. kapitan Nowicki porwał w ramiona Tomka jakby nie widział go do dobrych kilku lat. - Rozmawiałem wczoraj z twoim ojcem - mówił że spodziewa się ciebie najwcześniej za miesiąc. - Tak to prawda, jednak pilne sprawy zmusiły mnie do zmiany planów - Przypłynąłem wczoraj na pokładzie SS „Kościuszko” rejsem z Gdyni do Liverpoolu i udało mi się złapać poranny pociąg do Londynu – wyjaśnił Tomek.

Rozpromieniony Nowicki nienawykłym do sprzeciwu ruchem poprowadził Tomka do salonu swojego mieszkania. Widok z okna jaki roztaczał się na Tamizę był imponujący. Marynarz często siadał w wygodnym fotelu ze szklaneczka ulubionej Jamajki i patrzył na rzekę. Barki z węglem, kutry oraz małe łodzie okolicznych węglarzy sprawiały, iż ruch trwał tu całą dobę. Nowicki często zamykał oczy przenosząc się myślami do Warszawy nad Wisłę i swoje ukochane Powiśle gdzie się wychował i którego tak bardzo mu brakowało.

Nowicki za namową Andrzeja Wilimowskiego, swojego przyjaciela i kompana, przeprowadził się w 1926 do Londynu. Carl Hagenbeck, właściciel przedsiębiorstwa handlu zwierzętami egzotycznymi u którego razem pracowali przez ostatnie lata z racji podeszłego wieku podupadł na zdrowiu. Rozprzestrzeniający się kryzys w Niemczech spowodował, iż kolejny dyrektor Hamburskiego ogrodu zoologicznego bardziej myślał o wyprzedaży co cenniejszych sztuk zwierzyny, niż o rozwijaniu tak dobrze prosperującego przez lata przedsiębiorstwa. Ostateczna decyzja o przeprowadzce do Londynu zapadła jednak z innego powodu. Doprowadził do tego nikomu nieznany do niedawna austriacki kapral – Adolf Hitler. Po nieudanym puczu monachijskim z 8 listopada 1923 Hitler został 1 kwietnia 1924 skazany na pięć lat więzienia i osadzony w Landsbergu. Napisał tam książkę Mein Kampf w której sformułował program ruchu nazistowskiego.

Nowicki, wychowany pod zaborami w Warszawie końca XIX wieku, gdzie współistniały ze sobą i przenikały się kultury wielu narodowości nie mógł pogodzić się z nazistowskimi hasłami. Ostatecznie po przeczytaniu Main Kampf jesienią 1925 roku zlikwidował swoje interesy w Niemczech i udał się do Anglii. W przeprowadzce pomogli mu jego wierni przyjaciele. Andrzej Wilmowski, ojciec Tomka, od kilku lat wykładał antropologie i geografie na University of Oxford. Osiadły nad Tamizą Wilmowski cały czas starał się zebrać grupę dawnych przyjaciół w jedno miejsce. Tomek będąc członkiem londyńskiego Royal Geographical Society również posiadał mieszkanie w Londynie. Obecnie jednak czas dzielił pomiędzy Polskę, Anglię i Australię.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wrócił natychmiast wrócił do Warszawy. Zamieszkał niedaleko Łazienek w dawnym mieszkaniu wujostwa Karskich. Mieszkanie stało puste, gdyż tuż przed wybuchem wojny 1914 roku Zbyszek Karski wraz ze swoją żoną Nataszą sprowadzili rodziców do Brazylii, gdzie osiedli i kierowali kompanią "Nixon-Rio Putumayo". Ich częstym gościem był Smuga, który wraz z Erlandem Nordenskiöld, szwedzkim etnologiem od kilku lat prowadził badania wśród Indian Ameryki Południowej. - Siadaj i opowiadaj – Nowicki wykazywał typową dla niego niecierpliwość. - Cóż tam słychać w naszej ukochanej Polsce ? - Wiele się dzieje - wyobraź sobie, że w marcu otwarto regularną linię pasażerską z Gdyni do Nowego Yorku, a z Lotniska na Okęciu można już latać samolotami do Bydgoszczy i Katowic. - Zobaczysz już niedługo polecimy do Zbyszka i Natki z Warszawy przez Atlantyk – zaśmiał się Tomek - Gdybyśmy mieli latać tobyśmy mieli skrzydła – skrzywił się Nowicki, który ogólnie znany był z niechęci do podróży samolotami. - A co tam słychać u Sally ? – dopytywał się Nowicki. - W przyszłym miesiącu będzie tu w Londynie na kilka dni. Wypływa pod koniec lipca do Australii. Jej rodzice planują sprzedać farmę i przeprowadzić się do Texasu. Musi im pomóc w załatwieniu wszystkich formalności. - Tak, tak, niestety wiek robi swoje. Szanowny pan Alla ma już swoje lata i może to lepiej że na stare lata osiądzie z rodziną w Ameryce Północnej - Powiem ci brachu , że mnie już z też w kościach łamie. To pewnie wszystko przez te wasze wyprawy. Zamiast wygrzewać stare kości ciągnęliście mnie przez lata po dżunglach i górzyskach – stwierdził jowialnie.

Rozmowę przerwała donośna syrena parowca płynącego Tamizą. Nowicki podniósł się z kanapy w poszukiwaniu butelki swojej ulubionej jamajki. Mimo swoich 53 lat Nowicki nadal prezentował się znakomicie. Pod naprężona skórą nie było widać grama tłuszczu. Jego pokój przypominał dobrze urządzoną salę muzeum etnograficznego. Łuki, maski i inne pamiątki zebrane podczas wieloletniej włóczęgi po świecie przeplatały się z wiszącymi na ścianie rycinami jego kochanej Warszawy.

- A co tam słychać u Michała ? – zagadnął podając szklaneczkę rumu Tomkowi. Michał Wilmowski, syn Tomka urodził się w 1912 roku, 11 miesięcy po ich ostatniej wspólnej wyprawie na Alaskę. To właśnie Nowicki, miłośnik powieści Sienkiewicza, którego ulubiona postacią był Michał…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych