Tortury kuszenia
Sny pewnego mężczyzny...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Przyśniła mu się znowu. Regularnie nawiedzała go w snach, najpierw jako niematerialna postać, wywołując to samo, znane już poczucie niepewności, połączone z drżeniem serca. I ulatniała się równie szybko, a on o niej zapominał. Bywało tylko, że w środku dnia nagle oświecała go wizja ze swojego snu. I oto pewnej nocy objawiła mu się na tyle by mógł ją w pełni zobaczyć. I nie dała się dotknąć, choć zbliżała się na wyciągnięcie dłoni. Odwracała się do niego śmiejąc się perliście i odchodziła, a on mógł tylko obserwować jak znikała niczym dym papierosowy, z taką rozkoszą wypuszczony z płuc.
I przychodziła co noc. Co noc ta sama roześmiana twarz tańczyła przed nim. I znikała ilekroć do niej się zbliżał. Nie wytrzymywał, wciąż myślał o tej zagadkowej dziewczynie ze snów. Doprowadzała go do obsesji, w twarzach obcych kobiet doszukiwał się wciąż nocnej towarzyszki. Myślał o niej cały czas, przyłapywał się na tym, że to ona organizuje jego życie. I bił się z myślami, z samym sobą- żeby na dorosłego mężczyznę tak wpływała jakieś nieistniejące ciało?
Kiedy już myślał, że dopadła go choroba psychiczna stało się coś, o czym tylko marzył. Dziewczyna jak co noc pojawiła się przy nim. Jak grom z jasnego nieba stanęła bardzo blisko niego, tak, że ich twarze dzielił niewielki dystans.
Była dużo niższa, więc patrzyła do góry. Uśmiechała się przy tym zawadiacko, a zarazem zalotnie, jakby wiedziała, jakie uczucia wywołuje w nim. Zadrżał, spojrzał w jej oczy- jakby bezmiar błękitu, jak ocean o zachodzie słońca ciemnych, z jednej strony pięknych, z drugiej takich, w których czaiło się coś nowego, innego.
Spojrzał w dół onieśmielony i zaraz podniósł wzrok z powrotem. Dziewczyna tym razem zachichotała widząc na jego policzkach rumieńce. Zrobiła krok do tyłu i zakręciła piruet. Na moment zabrakło mu oddechu a w podbrzuszu zamrowiły motylki. Jej
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil JanŻiżka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…