Uliczna Arystokratka
Opowiadanie o tym, co może spotkać każdego z nas. Nie będziemy nawet świadomi tego, że nas to dotyka. Opowiadanie pisałam na konkurs 'AIDS - wczoraj, dziś i jutro'. Nie zajęłam żadnego miejsca, ale liczą się chęci:)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ktoś zaciągnął żaluzje. Na poddaszu zapaliło się światło. Z parkingu odjechał biały samochód o nieznanych numerach. Z bramy między blokami wyłonili się chłopacy w kapturach, trzymając w ręku po butelce piwa. Zbliżała się północ. Na niebie nie było ani jednej gwiazdy. Księżyca też nigdzie nie było widać. W starej kamienicy na trzecim piętrze kolejna awantura. Mąż alkoholik krzyczał i bił na oślep, natomiast jego żona, a matka czwórki dzieci, próbowała zasłonić siebie i maluchów. Słychać trzask tłuczonego szkła. Przewracane krzesła. Kobieta krzyczy, dzieciaki z wrzaskiem zbiegają po klatce schodowej. Dla nich jest ratunek-uciekną i wrócą, kiedy ojciec pójdzie spać. Dla ich matki tej szansy już nie ma. Zostaje sama z zapitym mężem. Czuje na twarzy kolejne ciosy, kolejny ból, kolejne krople krwi ciekną jej po ustach… Nie może nic zrobić. Wie, że z nim nie ma szans. Po kolejnym uderzeniu mężczyzna odpuszcza. Kładzie się na kanapie i momentalnie usypia. Kobieta wstaje podłogi, nadal oszołomiona zadanym bólem, ocierając krew z rozbitego nosa i warg. Wygląda przez okno i niemymi gestami woła swoje dzieci do – na razie – bezpiecznego domu. Ale tylko do rana. Później obudzi się ojciec i znów rozpęta się piekło. Tylko troje dzieci wraca do domu. Czwarte, najstarsza dziewczyna Aśka, gdzieś ucieka. Skręca w boczną uliczkę, idzie prosto przed siebie i nagle znajduje się na poboczu wąskiej szosy. Już stoją tu jej znajome. Każda ubrana w krótką spódniczkę, kabaretki albo podkolanówki. Bluzka to po prostu kawałek materiału zakrywający (albo i nie) biust. Na twarzy mają mocny makijaż, który nie zdradza ich bardzo młodego wieku. Mają zaledwie po 14-15 lat, a same muszą już o siebie zadbać i same na siebie zarabiać. Zarabiać swoim ciałem i swoją pewnością siebie; tym, że nie boją się „odskoków” co noc z innymi facetami, jednocześnie zgarniając dużo kasy. Przeciętna prostytutka bierze od 400 do 800 złotych za jedną noc. Pieniądze zbierają na różne rzeczy: na telefon, na super ciuchy. Najczęściej są to dziewczyny z biednych domów, nie najlepszych osiedli i z patologicznych rodzin. Chcą czymś zabłysnąć. Chcą błyszczeć swoim ciałem, dekoltem, kolczykiem w pępku, w języku… Nagle przy szosie zatrzymuje się czarne Audi A4 z przyciemnianymi szybami i złotymi felgami. Wysiada z niego mężczyzna około 40-stki, w rozpiętej koszuli i obcisłych jeansach. Na nogach ma mokasyny warte tyle, ile zwykły pracownik biurowy zarabia przez rok. Staje naprzeciwko dziewczyn, które nagle zaczynają się przeciągać i pochylać, by widział, gdzie kończą się ich kabaretki. Aśka trzyma się na boku. I tak wie, że ona jest najlepsza i że ją weźmie. To ona ma największy biust i najdłuższe nogi. Tylko ona potrafi zaszokować facetów w sypialni. Ma opinię najlepszej dziwki na całym osiedlu. Wychodzi z cienia i staje na wprost mężczyzny. On mierzy ją wzrokiem od stóp aż po czubek głowy. Asia nie musi wykonywać żadnych „kocich” ruchów. Ona po prostu ma w sobie to „coś”. Podchodzi do niego i szepcze mu coś na ucho. On się uśmiecha i jednym ruchem zgarnia ją do samochodu, zatrzaskując za nią drzwi. Dziewczyny, które wcześniej tak się prężyły, nagle stają się normalne i wracają na swoje miejsce. Dalej czekają na okazję. Tymczasem Asia daje w samochodzie z siebie wszystko. Nie wie tylko, że ta noc zmieni całe jej życie. Zmieni pogląd patrzenia na świat i jej zachowanie. Wszystko podczas tej całej nocy się zmieni …
*
4 rano. Asia znowu nie śpi. Jest jej bardzo gorąco pomimo otwartych okien. Już dwa dni nie była w pracy, dlatego, że wygląda jak „chomik”. Ma powiększone węzły chłonne w obrębie całej szyi i żadnym pudrem ani fluidem nie dało się tego zretuszować. Na początku myślała, że ma świnkę, ale tę chorobę przechodziła w dzieciństwie. Jednak głównym powodem nieobecności w „pracy” była wysypka na całym ciele i dość wysoka temperatura, która utrzymywała się już od ponad tygodnia. Na początku Asia myślała, że to po prostu zwykła grypa lub przeziębienie. Później dołączyła się do tego utrata apetytu. Dziewczyna przestała wychodzić na swoje miejsce przy ulicy. Była zbyt osłabiona. Przez to uciekło jej około 1500 złotych. Mogłaby sobie za to znów zmienić telefon. I jeszcze by zostało na dobry ciuch z Butiku. Tak rozmyślając, dziewczyna pogrążyła się we śnie. Niekoniecznie spokojnym …
*
Aśka już od dwóch godzin czeka na wyniki badań w laboratorium. Bardzo się denerwuje i nie wie, co ma zrobić z rękoma. Splata je, chowa do kieszeni, to znów pociera jedną o drugą. Na badania wysłała ją jej wychowawczyni, ponieważ – jak napisała w skierowaniu pielęgniarka szkolna – „dziecko ma objawy prawdopodobnej infekcji” .
Asia kategorycznie odmówiła, jednak później, gdy to przemyślała, stwierdziła, że może lepiej będzie, jeśli pójdzie na te badania i wtedy dowie się, co jej jest. Dostanie leki i będzie mogła wrócić do pracy przy ulicy i dalej zarabiać. Stawiła się więc w przychodni umówionego dnia. Pielęgniarka skierowała ją do pokoju lekarskiego, w którym pan doktor, widząc nieletnią pacjentkę zdecydował się przeprowadzić wywiad środowiskowy. Zadawał jej różne pytania typu: gdzie mieszka, co robią jej rodzice, czy chodzi do szkoły, ile ma lat, czym zajmuje się po szkole. Asia, lekko zmieszana, próbowała pewnie odpowiadać na pytania. Lekarz patrzył na nią niepodejrzliwym wzrokiem, jednak nic więcej nie dodał. Następnie zbadał ją i zlecił badania krwi. Aśka nie wiedziała czemu to ma służyć, jednak była zbyt przestraszona pobieraniem krwi, by zapytać się o cokolwiek. Po skończonym badaniu pielęgniarka kazała dziewczynie zaczekać na korytarzu. Więc czeka. Te dwie godziny wydają się dla niej wiecznością. Ma złe przeczucia. W końcu otwierają się drzwi od gabinetu i wychodzi recepcjonistka. Po kolei odczytuje nazwiska pacjentów,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil PlastikoweSerce
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…