Wróć do katalogu

Uniesienie..

Ulotna, lecz jakże porywająca i cudna chwila... Zrozumieją nieliczni - ci doświadczeni przez los.

ocho2, opublikowano , 3 min czytania, 4,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Słuchaj, musimy poważnie porozmawiać. O Nas. - powiedział poważnym tonem, smarując kromkę chleba.

Usłyszał ciszę za plecami. Czuł w jakiś dziwny sposób, jak sztywnieje każdy mięsień Jej ciała. Spojrzał na Nią. Jej dłonie zastygły, z nożem i widelcem, nad stołem. Czarne włosy zasłaniały opuszczoną twarz.

- Nie, nie chcę tego słyszeć ! – prawie wykrzyczała, zrywając się ku drzwiom. - Czego nie chcesz słyszeć ? Tego, że się boję ? Tego, że przeraża mnie to co czuję ? – Jego cichy, poważnie zmysłowy głos osadził Ją w miejscu.

Patrzył na Jej targane spazmami płaczu ramiona, na drżące plecy. Wolno podszedł do Niej.

- Czy tego, że boję się wypowiedzieć te dwa słowa, na które oboje tak bardzo czekamy i tak mocno... - Kocham Cię – przerwał mu cichy szept.

Zapadła cisza, przerywana jedynie Jej łkaniem.

- Odwróć się... i popatrz mi w oczy... - Boję się tego, co mogę w nich zobaczyć... – usłyszał.

Wziął Jej dłoń w swoją, objął drżące ciało i mocno przytulił się do Jej pleców. Oparł głowę na Jej ramieniu i wyszeptał prosto do ucha:

- Boję się tego, że Cię kocham. Tego, że kiedyś naszą miłość zniszczymy nudą, monotonią dnia codziennego. Boję się, że ją zabijemy. I właśnie o tym chciałem z Tobą porozmawiać...

Powoli, z ociąganiem, jakby walcząc z niemocą własnego ciała, odwróciła się. Długą chwilę patrzyli sobie głęboko w oczy. Wreszcie, bez słowa, zaczęli się rozbierać. Nie tak, jak zwykle, kiedy opanowani…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych