Wróć do katalogu

upojenie

to, czego pragniesz, czy może pragnę? nie ma to większego znaczenia.

mudshovel, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Od kiedy się znamy? Sama już nie wiem. Było to dawno temu, zresztą i tak nie ma to żadnego znaczenia. Poznaliśmy się dość banalnie, poprzez tych samych co zwykle fałszywych przyjaciół na kolejnym zlocie w knajpie. Na powitanie nawet się sobie nie przedstawiliśmy- wystarczył nam dotyk spojrzeń na ciele, łapczywych i mówiących więcej niż słowa. Widywałam go już wcześniej, gdy powolnie wlókł się moją ulicą w stronę drzwi do starej kamienicy trzy budynki od mojej. Urodę miał nieprzeciętną, zresztą niewiele kobiet mogłoby uznać, iż w ogóle był urodziwy. Ogromne, czarne oczy pod grzywą ciemnych, gęstych włosów przepełnione były stanowczością, męskością i arogancją. Blade, pełne usta kryły rząd śnieżnobiałych zębów, i wiedziałam to pomimo, iż nie uśmiechnął się tego wieczoru ani razu. Nawet gdy siedział widać było, że jest o głowę wyższy od reszty mężczyzn w tym pomieszczeniu, a postawa jego, lekko zgarbiona i niechlujna wskazywała na zuchwałość i poczucie wyższości. Zaimponował mi, zaintrygował. Z każdą minutą czułam napływające podniecenie, jego spojrzenia nie dawały mi spokoju, otwartość jego oczu deprymowała mnie. Podniosłam się i pod pozorem wyjścia do łazienki wymknęłam się na zewnątrz. Zaczerpnęłam świeżego powietrza i chcąc uporządkować myśli skołatane przenikliwymi, czarnymi jak węgle oczami spojrzałam w niebo. Łoskot otwieranych drzwi wyrwał mnie z letargu i wtem poczułam ciepło jego oddechu na mym karku. Jedno spojrzenie wystarczyło byśmy znaleźli się u niego w mieszkaniu. Nigdy nie stroniłam od tego typu przygód. Szczerze mówiąc zachowania i substancje prowadzące do autodestrukcji wprowadzały mnie w stan ekscytacji, kręciło…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych