Wróć do katalogu

W każdym momencie wszystko się moze zmienić (odc.3

Zaczyna się fatum które napadło nad głowe Kaśki.

Babka_jo, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zapłakana, w rozmazanym makijażu weszła Kaśka do domu. Z kuchni dobiegł ją cichy szloch mamy i podenerwowany glos ojca. -Źle ją wychowaliśmy, trzeba było więcej czasu poświęcić naszemu dziecku -między szlochem mama wymieniała swoją winę. -Nie, dobrze wiesz, że pieniądze nam są potrzebne. Nie wiem, czemu jej kontakt z babcią tak się zmienił. Kiedyś były przyjaciółkami! -Ale już nie jesteśmy! Czemu ona nie może pójść do domu starców? Tam będzie miała opiekę! -Moja matka nigdy nie pójdzie do domu starców, bo jestem w stanie zapewnić jej bezpieczeństwo w domu, i koniec kropka, my wylatujemy a ty na ten czas się nią zajmiesz, a teraz marsz do pokoju!! -Nienawidzę was! -twarz matki stała się kamienna, ale nie zdążyła nic powiedzieć, bo Kaśka już była na schodach. Wpadła do pokoju jak burza i trzasnęła drzwiami. Padła na łóżko i zaczęła płakać. Nie przebierając się zasnęła mocnym snem. Narkotyk pozwolił jej zapomnieć na moment, ale i tak wie, ze to był ostatni raz w tej „chacie”. Nie mogła znieść twarzy Zenka i jego złośliwego uśmiechu. Dała mu powód do triumfu. Już nigdy nie przyjdzie do nich po pomoc. Nazajutrz nie odezwała się do starszych słowem tylko poszła do szkoły jak zawsze ubrana w swoje najskromniejsze ciuchy. -Cześć dziewczyny! -przywitała się z Gośką i Baśką i ruszyły do szkoły. Cały dzień w szkole minął na nudach i przemyśleniach. Łukasza unikała szerokim łukiem, a gdy poprosił ją o rozmowę zmyła go tekstem „wybacz, ale muszę iść do wc, źle się czuje”. Gdy wróciła do domu rodziców nie było. Były za to dwie duże walizki. Starzy pewnie pojechali po babke. Otworzyła lodówkę i wyjęła z niej duży jogurt brzoskwiniowy i maślaną bułeczkę. Usłyszała zgrzyt otwieranego zamka. -Pomału… -powiedziała mama do ojca, który próbował wprowadzić wózek z…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych