Wróć do katalogu

Wielkie przestrzenie niczego

Olbrzymi wszechświat wokół niewielkiej planetki. Co ma do tego Bóg?

Kern, opublikowano , 5 min czytania, 2,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jak wszyscy wiemy, i to zapewne od przedszkola, wszechświat jest wielki. Jednak pewnie mało kto orientuję się w skali tego zjawiska. Nasze umysły stworzone są do innych celów niż przenikanie ogromnych pustych przestrzeni, jest to zupełnie bezproduktywne z punktu widzenia ewolucji. Pewnie widzieliście kiedyś obrazek ilustrujący to zagadnienie. Kładziemy pomarańcze na środku wielkiego parkingu – to słońce. Odchodzimy kilka kroków i kładziemy pestkę wiśni -Ziemię. Ostatecznie idziemy naprawdę daleko, tak ze sto metrów, i ustawiamy wisienkę, którą jest Neptun. To tylko układ słoneczny, ba nawet niecały. A gdzie galaktyki i gromady galaktyk? Jeżeli galaktyka to ziarenko maku to na stole da się rozmieścić całą gromadę. Gdzie będzie następna? Ha! Może być nawet w innym mieście. Nie potrafię nawet wyobrazić sobie tej skali. Przeogromne puste przestrzenie. Puste i nigdy nie zbadane, tak w przeszłości jak i przyszłości. Nawet zaludniając kosmos obcymi cywilizacjami. Z bardzo dużej perspektywy, dużej w skali wszechświata, wszystko wygląda jak… nic. Trochę promieniowania, dużo mniej materii. Po co Bóg stworzył tyle niczego? Skoro człowiek jest koroną stworzenia to zadziwiająco mało owego stworzenia jest w jego zasięgu. Nasza wyróżniona pozycja jest zupełnie bezpodstawna. Wydaje się, że przy stwarzaniu świata byliśmy przewidziani albo jako swego rodzaju ciekawostkę albo przeoczenie. I nie mam tu zamiaru atakować doskonałości bóstwa w jakimkolwiek detalu. Żeby pokazać jak to widzę mała dygresja. Zajmowałem się kiedyś modelowaniem pewnych procesów optymalizacyjnych. Do tego celu zaludniałem początkowo pamięć komputera wirtualnymi elementami- komputerowymi ludzikami. Następnie kazałem im ze sobą rywalizować iterując po wielokroć procesy, zabijając słabych i rozmnażając silnych. W zasadzie miałem pełną władzę zarówno nad ich rozwojem jak i istnieniem. Ja ustawiałem warunki początkowe oraz zasady gry. I te ludziki niekiedy naprawdę zadziwiały mnie. Osiągały niezłe rezultaty. Udawało im się, niekiedy, znaleźć lepsze rozwiązanie niż ja sam. Co to oznacza? Ano nic. Ani to nie umniejsza mojej mocy w stosunku do nich, ani nie zwiększa ich własnych możliwości. W końcu przecież i tak…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych