Wróć do katalogu

Wspomnienia księżniczki cz.2

Babcia Marysia kontynuuje opowieść swoim wnukom. Krystian, chłopak 14- letniej Majki , zrywa z nią. Ona jest załamana.

marzycielka94, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

II ROZDZIAŁ- Straszna wiadomość

Już z daleka go zobaczyłam, siedział na ławce. -Hej, Misiaczku- przywitałam się z nim i pocałowałam. -Hej- on wysilił się tylko na muśnięcie mojego policzka. -W sumie to mnie zaskoczyłeś- zaczęłam nawijać do niego,- bo przecież mieliśmy się dopiero jutro spotkać. Ale to nic- uśmiechnęłam się do niego. On to odwzajemnił.- Już nie mogę doczekać się soboty. - A co jest w sobotę?- myślami był zupełnie gdzie indziej. -No jak to co? Kuba przecież robi imprezę u nas w domu. No tak staruszku starość, nie radość- zadrwiłam z niego i zaczęłam się śmiać. On w ogóle nie zwracając na mnie uwagi, wyciągnął telefon i zaczął pisać sms-a. -Krystian przecież się umawialiśmy , że na randkach nie piszemy sms-ów- przypomniałam mu. -Nie piszemy, jeżeli to nic ważnego. -A to jest bardzo ważne? -Tak, zaraz skończę- i wrócił do przerwanego pisania. Spojrzałam na drzewo i zaciekawiły mnie dwie wiewiórki. Siedziały sobie na gałęzi i tak śmiesznie jadły orzeszki. -Już- rzekł Krystian i wyprostował się. Był strasznie poważny. -O, zaczekaj. Teraz mi coś przyszło- sięgnęłam ręką do torebki. Chwilę się namęczyłam zanim wyciągłam komórkę. Spojrzałam na wyświetlacz i uśmiechnęłam się. -Kochanie- podniosłam wzrok na swojego chłopaka,- po co wysłałeś mi wiadomość, skoro siedzę tuż koło ciebie? Co się stało ?Dziwnie wyglądasz. -Przeczytaj- odpowiedział i głośno przełknął ślinę. Nacisnęłam klawisz „czytaj” i nie mogłam uwierzyć własnym oczom:

„Przepraszam, że mówię ci to przez sms-a, ale inaczej nie potrafię. Z nami koniec! Myślę, że nie będzie długo po mnie rozpaczać. Aha, i mam prośbę – nie zatrzymuj mnie i nie błagaj, żebym wrócił. Było miło, ale się skończyło. Koniec, kropka. Pa!”

Podniosłam głowę, to był dla niego znak. -Cześć- rzucił, wstał i zaczął odchodzić. -Zaczekaj-podeszłam do niego. -Marysiu, przecież cię prosiłem. Nie utrudniaj- powiedział to takim tonem,

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych