WSPOMNIENIE MARYNARZA
wspomnienia marynarza z przepustki
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Było piękne sierpniowe lato a nasz stary wysłużony okręt wracał wreszcie przez wzburzone fale do naszego macierzystego portu. Stojąc na wachcie ciągle się zastanawiałem czy po przybyciu do portu bosman dotrzyma słowa, ( jakiego się pewnie zastanawiacie czy da nam przepustkę na czterdzieści osiem godzin za wykonanie strzelania na pięć). Całą nasza bateria była przygotowana na wyjście na stały ląd. Bo każdy z członków załogi był stęskniony widoku, jakie oferował nam stały ląd. Po przybyciu do doku w porcie nasz okręt zacumował przy nadbrzeżu a mi właśnie kończyła się wachta i miałem przepustkę w reku. Szybko przebrałem się w mundur wyjściowy i opuściłem naszą poczciwą łajbę przebiegłem przez port niczym ptak cieszący się z wolnością. Zacząłem spacerować po bulwarze nadmorskim nie mogąc nacieszyć oczu pięknem nadmorskich widoków. Ale tu musze was rozczarować nie podziwiałem wszelakrze uroków morza tych miałem już dość przez ostatnie dwa tygodnie. Po prostu podziwiałem ponętne kształty naszych wczasowiczek delektujących się urokami morza. Spacerując tak kontem oka zauważyłem młodą mamusię, która ukradkiem zaczynała karmić dziecko, ale pomimo jej usilnych starań było mi dane zobaczyć jej przepiękną pierś. Która falowała jak okręt pod pełnymi żaglami przez moje ciało przeszła dziwna fala ciepła moje ciało przeszedł dreszcz podniecenia ja sobie pomyślałem ile Bym dał, aby być na miejscu tego szkraba? Ale cóż zostało mi tylko pomarzyć. Towarzysząca koleżanka ponętnej mamuśki zauważyła, iż spoglądam ukradkiem na skrawek piersi wystającej spod bluzki. - przysiądziesz się? - Zapytała A ja rażony jak gromem z jasnego udało się wydukać - owszem Siadając przy nich na ławce moje oczy zaczęły lustrować właścicielkę miłego głosiku jak się okazało była to laska w wieku około dwudziestki. Jej strój kąpielowy ledwo opinała piersi przypominające melony a przewiązana chusta w pasie skrywała długie i piękne nogi. Już się zastanawiałem jakbym zaczął powoli rozsupływać ten węzeł, gdy usłyszałem - jestem Justyna a to moja siostra Dorota a ty? - a coo ja? Acha ja mam na imię Rafał Z oddali dochodziły odgłosy…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ECIA
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…