Wszystko to gówno
Jak w tytule, a na wszystko patrzę subiektywnie dość. Wolno, więc i ja mogę
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
W takim razie co uzależnia? Nikotyna? Czy może sam gest? A może cały rytuał? Spaczony punkt widzenia zależy od niewygodnego siedzenia. Nikotyna jak nikotyna. Nie wyróżnia się niczym na tle innych używek. Dla mnie przynajmniej. Dla mnie, która nie jest uzależniona od żadnego rodzaju używek, dopalaczy, na razie. Mówię dopalaczy - każda ta, gówno warta, używka uzależnia nas jak diabli. Używki same są sobie złotym środkiem. Popadamy ze skrajności w skrajność. Nikotyna, papieros sam, gest. Wszystko to składa się na przeklęty rytuał. Każdego charakteryzuje inne ułożenie palców, dłoni. Jedni zaciągają się wypychając wary na zewnątrz, inni z kolei robią dziubek, wdzięcząc się przy tym niepowściągliwie. Często dziewczynki, kobiety, Panie starsze nawet. A faceci? Jarają po prostu, coby zaspokoić żądzę dymu płucom. Lub być może, coby odbyć dzienny rytuał, po prostu. Wypuszczając dym de facto Dziubek też można robić. Bądź można szeroko, z zezem. Mizantrop jebany Ci powie „…jakbyś loda robiła”, a Ty co kurwa? Pan i władca, ale cudze, już z HIVem, najlepsze. Są i tacy, którzy boczkiem tak puszczą, skromnie, ładnie lecz gardząc wzrokiem przy tym. Zaawansowani tylko wiedzą, co z dymem robić. A Ty, begginer, jak do loda. Zwykle palić się zaczyna przez znajomych, powiesz. Palisz, bo chcesz, nie bądź świnią, bezczelną w dodatku. Rzadko kiedy się komu fajkę do mordy wsadza, knebluje, podpala zapałką, ostatnią która została, bo szlachta tylko drewnem pali. Więc laiku drogi, nie mów, że palisz przez kogoś. Bywa to tak, że gdy już zapalisz ZE ZNAJOMYMI, to zapalasz znowu i znowu, i co przerwę, czy to w pracy, czy to w szkole, czy podczas próby zespołu chłopaka, który Ci się podoba, ale że nihilista, mizantrop jebany mówi żeby się z nim nie wiązać - wiążesz się i tak. I pętasz tak pół roku życia swojego. I popalasz, do czasu aż wejdzie to w nawyk, czytelniku miły. A gdy miłość się skończy, palenia nie rzucasz, mówisz, że koi. Gdy czyścisz się z brudów, po nieudanym związku, przychodzi czas i na rzucenie, ale nie, nie rzucasz z dnia na dzień. Przychodzi dzień, gdy fajek Ci brakuje, koleżanek nie ma, nie palą, to i Ty palić przestajesz. Po wykładzie czmychasz przed Civitas, drepcesz, podskakujesz – fajek brakuje! Pieniędzy też wtedy zwykle się nie ma, bo się nie pracuje, jeszcze, bo starsi nie dają, bo brat wybrany Ci przez ojca nie pożyczy, to Cię ssie. Przychodzi czas i taki, gdy imprezujesz, bo mówisz, że trzeba się odchamić, odchamić od świata, który Ci narzucono, ale pokornie go przyjęłaś, bo myślałaś, że dobry, że taki chcesz dla siebie, dla wszystkich. Palisz jak szalona, upojona najtańszym whiskey z wygazowaną colą. Nieważne, czy dziubek czy jak do loda, czy z pogardą kącikiem dym wypuszczasz, głód zaspokoić musisz, drinkami podsycony. Jak Ci w rękę wpadnie, tak go trzymasz i ciągniesz, przypalasz ludzi w koło, lasce odjebanej na białą kieckę z Zary kiepujesz, strefę szefa wypalasz. W poniedziałek natomiast, kac morderca po pysku Cię okłada, rzygać nie rzygasz, męczysz się i zarzekasz, że już papierosów nie tkniesz. I nie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Laitalia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…