Wróć do katalogu

Wybory MUSZĄ być powtórzone

PKW robi sobie jaja z ludzi.

SzaryCzłowiekopublikowano 19 listopada 20147 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wybory MUSZĄ być powtórzone 1. Pomimo iż PKW wiedziała iż ich system informatyczny wiesza się i nie działa prawidłowo zdecydowała się nim właśnie liczyć głosy w wyborach. 2. Ów system stworzyła firma Nabino dwóch trzydziestolatków. Byli jedyną firmą która wzięła udział w przetargu. 3. PKW tłumaczy się że nie stać ich na dobrych informatyków. Śmieszne to tłumaczenie, skoro wybory 2014 były najdroższe w historii Polski (291 milionów złotych). 4. PKW oficjalnie jeździła na szkolenia do Moskwy. Bo Rosja to najbardziej uczciwy i demokratyczny kraj świata… 5. Pomimo niskiej frekwencji (poniżej 50%) PKW liczy, liczy, liczy głosy i nie może ich policzyć. Gdyby frekwencja wyniosła 80, 90% wyniki poznalibyśmy za miesiąc? 6. PKW centralnie nie liczy głos po głosie lecz dostaje gotowe protokoły: PIS głosów xx PO głosów xx PSL głosów xx SLD głosów xx Głosy nieważne xx Jedyne co pozostaje to zsumować wyniki za pomocą DODAWANIA. Można to zrobić na zwykłym kalkulatorze. Opowieści więc o wieszających się systemach komputerowych uważałbym za śmieszne gdyby nie to że 7. Hakerzy „Gandzia dla Palacza” & „Pendolino Team” wykradli hasła i klucze PKW. Każdy mógł zalogować się do do systemu PKW i wstawić wynik jaki chciał. PKW potwierdziła że włamanie miało miejsce ale… nic się nie stało Polacy nic się nie stało. Dr Witold Sokała z INP stwierdza w wywiadzie: „- Każdy średnio rozgarnięty student informatyki, a być może nawet średnio rozgarnięty licealista pasjonat jest w stanie wejść na tzw. kalkulator wyborczy (ta część sytemu, która jest zainstalowana w komisjach w terenie), dokonać tam dowolnych zmian w protokołach, przesłać te protokoły na serwer Centralnej Komisji Wyborczej i ten serwer tego nie odrzuci. Przyjmie to do systemu. To oznacza, że można robić rzeczy takie, które testowo robili zaprzyjaźnieni ze mną ludzie, pracujący dla państwa w sferze bezpieczeństwa, ale też pracujący komercyjnie. Oni testowo zrobili takie eksperymenty, jak dodanie jakiemuś kandydatowi na radnego 10 głosów - potem odjęcie. System to przyjmuje. Jeden z moich znajomych zrobił coś takiego, że dopisał swojego szefa jako kandydata na burmistrza. Dzisiaj. I wstawił go do drugiej tury” „- Tu mamy do czynienia z sytuacją całkowitej niewiarygodności tego systemu i elektronicznych danych dotyczących tych wyborów.” 8. PKW jest „betonem” którego nie można zdymisjonować ani zreformować. Dziadki z PKW się zreformują jak sami będą mieli na to ochotę. Ale prędzej raczej dostaną wysokie premie pieniężne za ciężką uczciwą pracę… Kazimierz Czaplicki z PKW pracował kiedyś dla… Jaruzelskiego w Kancelarii Rady Państwa. Wszystko jasne kto siedzi w PKW? Czerwoni towarzysze z długim stażem. Szkolenia w Moskwie przestają dziwić… 9. PKW nie po raz pierwszy „nawala” jest to już tradycja nie-funkcjonowania tej (śmiesznej już) instytucji. W ostatnich wyborach cała Europa policzyła głosy w 3-4 godziny. Tylko u nas „liczyli” dzień i noc aż „wyliczyli” że jednak to nie PIS wygrał wybory tylko PO. Podobnie było w wyborach prezydenckich – prowadził Kaczyński, zaczęły się więc opóźnienia w liczeniu aż nagle na ostatniej prostej Komorowskiemu cudownie przybyło tyle głosów że „wygrał”. 10. PKW jest stronnicza. Ogłoszenia wyborcze jednego komitetu ścigane są z gestapowskim zacięciem, gdy ogłoszenia partii władzy łamią prawo PKW nie widzi problemu i nie ma sprawy. 11. W kraju bajzel z wyborami, a PKW na swój kanał umieszcza konferencję… po rosyjsku. Spowiadają się przed…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych