Wróć do katalogu

Wyobraźnia staruszki

Jest to opowieść kobiety, która będąc staruszką spotkała swoją pierwszą i jedyną miłość... :) Miłego czytania!

Żarząca, opublikowano , 10 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jestem już staruszką, choć wiele osób ze względu na swoje dobre wychowanie nie chce mi tego przyznać. Moim najczęstszym zajęciem jest spacerowanie, gdyż na nic innego nie starcza mi już sił. Moją głowę pokrywa zaledwie kilka siwych i brzydkich włosów. Ach! Ile dałabym, by powrócić do mych młodzieńczych lat i na powrót stać się tą piękna i zgrabną młodą kobietą, w której podkochiwali się chłopcy z całej wsi. Jednak nic już na to nie poradzę. Przejdę może do mojej opowieści... Historia, którą poniżej opiszę przekroczyła wszelkie moje wyobrażenia. W ciągu całego mego niezwykłego życia nigdy nie przyszło mi nawet na myśl, iż podobna "bajkowa" przygoda może się przydarzyć komukolwiek, a co dopiero mi. Zawsze uważałam, że tego typu opowieści zostały napisane dla zdobycia pieniędzy i sławy lub przez osobę o niezwykle bujnej wyobraźni, a wszystko to, co jest w nich zawarte stanowi jedynie lekturę dla dzieci. Ludzie uwielbiający takie historie zawsze doprowadzali mnie do śmiechu. Gdybym wiedziała, co już niedługo mi się przydarzy... Był czerwcowy poranek. Leżałam obudzona na łóżku, lecz jeszcze z zamkniętymi oczami. Nagle mych uszu dobiegł okropny hałas, a do mego pokoju wpadła jakaś panienka w stroju pokojówki mówiąc: - Wielmożna księżniczko, czemu panienka jeszcze nie wstała? Przecież już tak późno! Gdyby pani ojciec się o tym dowiedział... Proszę, niech się panienka pospieszy. Taki męczący dzień przed nami. Przyjęcie rozpoczyna się o 18:00, a już 10:40. Ojej! Szybciutko, szybciutko proszę… -Jak to? Co???? Gdzie?! O co… -Oj, panienko...Proszę się zbierać! Postawcie się na moim miejscu. Z gardła nie mogłam wydobyć żadnego słowa... Dziewczyna, która przyszła mnie obudzić wyglądała na pokojówkę. I to najprawdopodobniej moją! Co ona wygaduje? Ja? Księżniczką??? Co ona może u mnie robić? Jednak rozglądnąwszy się po pokoju pomyślałam co innego. Chyba raczej, co ja tutaj robię? Nie leżałam no moim twardym wąskim łóżku, jednak na wielkim łożu z baldachimem. Wystarczył jeden ruch, a już się w nie zapadałam. Dywany były pokryte przepięknymi wzorami, ściany pomalowano na kremowy kolor z odcieniami różu. Spojrzałam na wielkie, dwuskrzydłowe, drewniane drzwi z mosiężnymi klamkami, liczne skrzynki, toaletkę, komodę, wszystkie suknie wiszące na szafie i oczom nie mogłam uwierzyć! Ten przepych... Wstałam z łóżka i podeszłam do wielkiego lustra z przepiękną złoconą ramą, wiszącego obok szafy. Spoglądając w nie całkowicie zgłupiałam... Lustrzane odbicie ukazało mi własną osobę, tyle, że młodszą o jakieś 50 lat! Moja twarz odzyskała dawny urok, kasztanowe proste włosy opadały na ramiona, rumiana cera nie była pokryta żadną zmarszczką, a oczy! Oczy błyszczały niezwykłym blaskiem jak dawniej... Jednak było coś,co mnie przeraziło!! Zamiast moich dwóch zgrabnych nóg miałam jeden wielki rybi ogon!! Był pokryty setkami łusek w odcieniach oceanu. Zaraz dostrzegłam jeszcze coś! Zamiast stóp wyrosły mi dwie olbrzymie płetwy… Za uszami natomiast… na Boga! Za uszami wyrosły mi najprawdziwsze skrzela! W momencie zrobiło mi się słabo i pomyślałam, że chyba zemdleję... Jak najszybciej wybiegłam na zewnątrz, a tam ukazał mi się nieprawdopodobny widok: znajdowałam się w głębi oceanu, wszędzie była woda, w której bez problemu się poruszałam i oddychałam, a obok mnie co chwilę przepływały tysiące pięknych syren, różnokolorowych ryb, rekinów i stworzeń podwodnych o niebywałych rozmiarach. Kiedy się odwróciłam, aż zaniemówiłam z wrażenia! Okazało się, że mieszkałam w ogromnym zamku o niebywałej ilości wieżyczek, złoceń. Na samej górze pałacu, środkowa, największa wieżyczka była cała oszklona. Można było dostrzec przez szyby ogromnego mężczyznę, z niebywale pięknym rybim ogonem. Był on niezwykle umięśniony, w ręku trzymał trójząb, a jego usta zakrywała ogromna siwa broda. Na głowie miał koronę wysadzaną bursztynami, a u jego boku stało mnóstwo strażników. W momencie, kiedy na niego patrzyłam, ten spojrzał na mnie i pomachał. Jedna z syren przepływających właśnie obok mnie rzekła: - Musi być księżniczka podekscytowana wyborem dzisiejszego wybranka! Och, jak panience zazdroszczę! Życzę udanej zabawy na balu. A przede wszystkim właściwego wyboru przyszłego małżonka! Wypowiedziawszy te słowa, syrena szybko odpłynęła i nie zdążyła zauważyć wyrazu mej twarzy. Jakże? Jakiego małżonka? Nie wiedziałam w ogóle o co im wszystkim chodzi. Zdumiona i zatroskana wróciłam do zamku, a tam zdołałam podsłuchać wśród służby (która była zbyt podekscytowana, żeby trzymać języki za zębami), iż na tym właśnie balu spośród stu mężczyzn mam sobie wybrać męża! Wiecie przecież, że wielu marynarzy słysząc przepiękny i uwodzicielski śpiew syren rzucało się za nimi do oceanu. Wszyscy ludzie myśleli, że mężczyźni uwiedzieni przez ten właśnie śpiew giną w głębinach, lecz jak się dowiedziałam było to twierdzenie błędne. W głębinach oceanu syrenom brakowało kandydatów na mężów. Nie wiadomo czemu, ale było ich dziesięciokrotnie mniej niż kobiet, więc

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych