Wróć do katalogu

Wyrwane z pamiętnika

To najpiękniejsze wyznanie jakie kiedykolwiek mogłam otrzymać.

mysiia, opublikowano , 8 min czytania, 4,1 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Siedzę przed klawiaturą i poprostu muszę zacząć pisać. Muszę napisać bo chcę, abyś przeczytała moje słowa. Moje myśli... Słucham Edyty Bartosiewicz i mam Cię całą przed sobą. Cały czas mam Cię przed sobą. To jest niesamowicie piąkne uczucie. Coś,czego istnienia nawet nie podejrzewałem. W najśmielszych snach nie śniłem o czymś tak pięknym, co mnie spotkało. Ale...Miał być pamiętnik,więc zacznę od początku.

Początek. Nowy Rok nad ranem. W jej oczach widzę łzy... Potworny ból ściska mi serce. Wiem,że muszę Ją opuścić, a z drugiej strony nie mogę. Jak zwykle wyrachowanie i poczucie obowiązku zwycięża. W oknie widzę Jej sylwetkę wpatrzoną w ciemność. Znika w oddali. Słyszę jeszcze jej głos w słuchawce i sam nie wiem jak trafiłem do domu. Do mojego pięknego więzienia. Niemal luksusowego, lecz pilnie strzeżonego. Nie zrobisz tego, zrób tamto, gdzie jesteś? Dlaczego nie ma cię jeszcze w domu? Martwimy się o Ciebie. Non stop to samo! Wkurza mnie to coraz bardziej. Stary! Przecież Ja nie mam dwunastu lat!!! Odczep się ode mnie i daj mi święty spokój. Zapijam ryja i kładę sie na wyro, a dusza płacze ostatkiem sił. Wyciągam eteryczne dłonie w górę i płaczę na cały swój niesłyszalny głos. Serce bije jak oszalałe, w głowie zamęt. A ponad tym wszystkim... Jej twarz. Pierwsza myśl tuż po otwarciu oczu i ostatnia przed ich zamknięciem. Najpiękniejsza, najcudowniejsza myśl na świecie. Godzina 13 z minutami.Bolesne przebudzenie. Jak zwykle pierwsza myśl.. Ona. Moja najpiękniejsza, cud nad cudy... I momentalnie ból w sercu rozerwanym na milion kawałków. Przecież Ona jest tak daleko, niedostępna,nieosiągalna... A jednak Moja. Moja i tylko Moja. Poprawiam nastrój mocnym drinkiem i znów półmrok ogarnia mnie z każdej strony. Tracę ochotę do życia.

Już wieczór. Minęła 17.00. Kac? Tak, umysłowy. Potworny, przerażający. Milion myśli na minutę przelewa się przez głowę. Od rozsądnych po najbardziej nierealne. Cały drżę. Nie mogę sobie znaleźć miejsca. Najchętniej wsiadłbym w samochód by znów Ją zobaczyć. W końcu cóż to jest te kilkadziesiąt kilometrów? Tyle co nic. Gorzej z czasem. Za długo trwają te kilometry. Zbudować wehikuł czasu? Ta myśl też przechodzi mi przez głowę. Żyć, umierać... co robić? Tutaj życie nie ma dla mnie najmniejszego sensu. Więc co? Potknąć się o parapet? Spaść z tarasu? Nie... Tam, daleko mam dla kogo żyć. Myśl o Niej powstrzymuje mnie. Kręcę się po domu i padam zamroczony Sylwestrową Zubrówką.

2 Stycznia.Koniec Świąt. Znów do codziennych zajęć. Mnóstwo pracy, a w głowie zamęt. Mechanicznie staram się skończyć obowiązki, żeby móc wrócić do domu i spokojnie się zalać. I zalewam się, siedząc nad animacją. Dzień jakoś zlatuje mimo, że czuję się rozsypany na pojedyncze komórki. Serce tłucze się jak przed zawałem. To straszne, ale piękne. Nie sądziłem,ze Miłość ma swoje mroczne oblicze i nie sądziłem,że aż tak mroczne...i tak bolesne. Wieczór znów kończę jak ostatnio. Na porządnej bani i z Marilyn Manson w uszach... i smaku ruskiej wódki w ustach.

3 Stycznia. Wydaje mi się,że już jest lepiej, że staram się panować nad emocjami,nad sobą. Złudzenie. To one panują nade mną i coraz różniejsze myśli przechodzą mi przez głowę. Od euforycznych, po depresyjne. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem. Tutaj chcę przenosić góry, a tutaj znów spadam w przepaść. Huśtawka nastrojów zmieniających się w ułamku sekundy. To już nie życie, to nędzna forma wegetacji. Cielesna galareta. Już jutro znów ją zobaczę,moją Ukochaną.

Za bardzo dobił mnie ten koniec roku, święta i najpiękniejszy Sylwester w moim życiu. Przy Niej spędzam najlepsze chwile mojego życia, jest dla mnie światłem, kimś więcej niż…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych