Wróć do katalogu

Wyznanie...

Moje pierwsze opublikowane opowiadanie i chyba pierwsze, z którego jestem zadowolona...

sunny, opublikowano , 4 min czytania, 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Chyba już dawno temu przestałam czekać na rycerza w srebrnej zbroi na pięknym białym rumaku. On nie istnieje, ale...

Wszedł na stary i ponury korytarz. Skierował się ku starej kanapie i jego ulubionemu fotelowi, lecz ów był już zajęty. Wylegiwała się na nim dziewczyna. Nie byłe jaka. To była ona. Spojrzał na nią i mimowolnie się uśmiechnął – słuchała muzyki, poruszała ustami; (zdawałoby się, ze śpiewa). to było to pełne uroku. Wtedy zrozumiał, że ona potrafi po prostu być, żyć chwilą. On nie potrafi. Czy odważyłby się iść po chodniku i nucić swoją ulubioną piosenkę pod nosem? Nie! Stanowczo nie! A ona potrafiłaby, nie miałaby oporu... Otworzyła oczy. Zobaczyła go. Poczuła się głupio. Muzyka była jej pasją i gdy zaczynała słuchać oddawała się temu całym ciałem i sercem. Ale w tej sytuacji? Co on mógł sobie o niej pomyśleć? - Nie zauważyłam Cię... – mruknęła zaczerwieniona. - Nie ma sprawy... – powiedział z uśmiechem. - Chodźcie, chodźcie! – z klasy wychyliła się biała głowa nauczyciela kontrabasu. - Oboje? – spytała zaskoczona. - Tak! Chyba, ze chcesz tu marznąć... – było w tym sporo racji. Był październik, wyjątkowo zimny, a na korytarzach temperatura była tak niska, że czekającym tam leciała para z ust.

Usiadła w klasie i przyglądała się temu jak Michał przygotowywał kontrabas. - Zaraz wracam. Zadzwonię tylko do paru rodziców. – powiedział nauczyciel i wyszedł. Chłopak zaczął grać, a ona przymknęła oczy. Muzyka unosiła ją w przestworzach. Szybowała wśród chmur... - Boże... jakie to

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych