XV. Pod podłogę.
Wszyscy uciekali ze wsi do miasta, ja by spokój mieć odwrotnie zrobiłem.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pod podłogę.
Wszyscy uciekali ze wsi do miasta, ja by spokój mieć odwrotnie zrobiłem, milicja i ubole niczym wściekłe psy szaleli, im gdzieś znikł inwigilowany, na wolność wyszedł w ostatniej turze Staś, a ja do podziemia się skryłem, ubole teraz ślęczeli pod blokiem tego, który do tych pór był internowany, na nowym terenie pośród pól pozłacanych zbożem rozmaitem byłem wolny, co jakiś czas przystanek przyozdobiłem w graffiti, na szosie hasło walnąłem, z wieśniakami obcowałem za pan brat, jakbym sam robotnik był małorolny, przysparzając frekwencji podziemiu, do niepokojenia ubeków się wziąłem, malowałem w imieniu górników, by wreszcie w dumie zechcieli się obudzić, i powstał olbrzymich rozmiarów napis na głównej trasie przejazdu górników, niech żyje Solidarność górników - że obudzą się wreszcie, chciałem się łudzić, lecz oni niczym rycerze smacznie spali, nie było na rozbudzenie ich czynników, Staś to gość ze świecznika, takich jak on i jemu podobnych nie prześladowali, koledzy górnicy mnie omijający Staszka nawiedzali, jakoś ich to nobilitowało, ubecy internowanych obserwowali, a interesowali ich tacy których nie złamali, kapusie znali dekowników, ci ustrojowi nie zagrażali na kontach mieli za mało, w rok po strajku, który spalił na panewce znaleźli mnie w wiejskiej ostoi, czy znaleźli? pewnie jakiś uczynny kolega doniósł gdzie socjalizmu wróg, bezkarnie nic ci nie ujdzie, niech źle postępujący przeznaczenia się boi, Jan kapuś do Indii wyjechał, tam głowę stracił, przekroczył śmierci próg, braciszek Janka by…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil jacekdyc
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…