Yuyugi, cz I
Nie wiem, czy jest sens umieszczania dalszych części tej powieści, po prostu jeśli komuś sie spodoba, to niech pisze w komentarzach, jeśli bedziecie ciekawi to umieszczę też następną część.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
1 On mi pomógł Padał deszcz, wracałam ze szkoły. Na ramieniu miałam brązową, skórzaną torbę, a w ręku teczkę z nowym rysunkiem, z dziewczyną przebitą mieczem. Dlaczego akurat ona? Czemu to ją narysowałam i jaka jest jej historia? Dlaczego zrodziła się w mojej głowie i czemu od dłuższego czasu mnie prześladuje? Nie ma na świecie dzieła, które nie wyrażałoby niczego. Nawet proste malowidło może znaczyć bardzo wiele. Zadaję sobie pytanie co ona przedstawia... A może odzwierciedla mój stosunek do świata? Może ukazuje rosnące we mnie poczucie beznadziejności, tego, że jestem gorsza od innych, a może nawet nic nie warta. Szłam i szłam. Tak bardzo chciałabym przestać istnieć, ale jestem tchórzem i nigdy nie posunęłabym się do samobójstwa. Spuściłam głowę, a po moim policzku spłynęła słona, kryształowa łza, która z czasem zmieszała się z deszczem. Mokłam i było mi zimno, ale czy to miało jakiekolwiek znaczenie? Najwyżej się przeziębię, albo dostanę zapalenia płuc, i tak nikt nie zauważy, że nie ma mnie w szkole. Nawet gdybym umarła, nikt nie zwróciłby na to specjalnej uwagi. Jestem tylko zwykłą szarą plamą, z której czasem tryska fontanna łez. Myślisz, że jestem słaba, że jestem beksą? Mylisz się, jestem bardzo silna! Nie możesz mnie oceniać, bo nie wiesz, jak to jest… być poniżanym każdego dnia. Nie chce mi się wracać do domu. Tam wszystko jest takie kolorowe, sztuczne, a przecież rzeczywistość jest szara, prawda? Teczka wypadła mi z ręki, prosto do kałuży. Schyliłam się, żeby ją podnieść, ale ktoś popchnął mnie i wylądowałam w brudnej wodzie. Podniosłam głowę, chciało mi się płakać. Wiedziałam, że to był ktoś ze szkoły, bo dostrzegłam ten okropny zgniłozielony mundurek. -Co za idiota, nic ci się nie stało?- usłyszałam męski głos, odwróciłam się, na wpół leżąc w kałuży. Nade mną stał wysoki blondyn, nie widziałam jego oczu, były zasłonięte czarnym rondem materiałowego kapelusza. Widocznie tak, jak ja starał się ukryć swoją duszę przed światem. Nie wiem dlaczego, ale ogarnęło mnie uczucie wielkiej przyjaźni, nigdy wcześniej tego nie czułam, bo nikt mnie nie lubił, nikt nigdy nie zapytał mnie, o to, czy nic mi się nie stało. Zastanawiałam się kim jest ten tajemniczy nieznajomy. Może jest lepszy od innych mieszkańców Tokio. Ale właściwie, dlaczego miałoby tak być? Nie mam znajomych, bo jestem ofiarą dla wszystkich, których znam. Skoro otaczają mnie źli ludzie, to dlaczego on miałby być inny? Jednak, te zasłonięte oczy, budziły we mnie tak wielki szacunek. -Nie, wszystko w porządku.- odpowiedziałam, a on podał mi rękę i pomógł wstać. Może to śmieszne, ale wzruszył mnie ten gest. Nikt mi nigdy nie pomagał, od zawsze byłam sama. -Co za bezczelność, wiesz kim był ten typ?- zapytał nieznajomy. -Na pewno kimś z mojej szkoły. –odpowiedziałam. -Proszę, weź… jesteś cała w błocie.-powiedział podając mi dużą materiałową chustkę. Wytarłam nią twarz i podziękowałam. Chciałam mu ją…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Monika1992
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…