Wróć do katalogu

Z pamiętnika pewnej studentki 2 - Remont

Krótkie, pisane w chwili niepoczytalności tekściki

Arie, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

* * * W moim domu niepodzielnie panuje Remont. Wprawdzie dobór czasownika może dziwić, jednak sprawa staje się zrozumiała po dodaniu jednego brzydkiego słowa na „g”. Mam tu oczywiście na myśli „generalny”. Oznacza ono, że cały mój spokojny dom rodzinny został nie tylko przewrócony do góry nogami, ale wręcz na lewą stronę. Bo jak to inaczej nazwać sytuację, kiedy znikają nagle ściany, a nawet podłogi, dzięki czemu twój salon zamienia się z dnia na dzień z przyjemnego miejsca odpoczynku z telewizorkiem i wygodną sofką na obszerny kryty ogród?

Nic tylko sadzić buraki.

* * *

Obudziłam się dzisiaj punkt siódma. Wcale nie za sprawą budzika (w końcu są wakacje, po jakie licho mi budzik), ale młota pneumatycznego. Doświadczenie niezbyt przyjemne, zapewniam. Podejrzewam, że skróciło mi to życie o jakiś rok czy dwa.

* * *

Kiedy nie studiuję, mieszkam na wsi. Tutaj nie „znają” bardzo wielu rzeczy. Internetu kablowego (z innym też trudno). Sklepów samoobsługowych. Placów zabaw dla dzieci. Tolerancji.

I pojęcia „cisza nocna”.

* * *

Wiecie, co to Neostrada? Pewnie tak. Tak, tak, ten reklamowany w mediach niezawodny, szybki i tani internet. Szczyt marzeń przeciętnego maniaka komputerowego (tylko bez posądzania o kryptoreklamę, tej nie będzie). Otóż kilka miesięcy temu ja i Rodzinka pomyśleliśmy, że warto by posiadać coś takiego, żeby pozbyć się wrażenia, że jak człowiek przyjeżdża na wieś, to traci kontakt z tak zwaną „cywilizacją”. Więc mój młodszy brat już zbierał pieniążki. Zebrał i pojechał do punktu sprzedaży. Tego samego dnia zbudziłam się wcześnie, a potem jakoś tak byłam w nastroju i poszłam na wykład z sieci. I dowiedziałam się, że internet typu DSL działa dobrze tylko w niewielkich odległościach od miejsca nadawania sygnału, czyli w praktyce od miasta. Tak około trzech kilometrów. Oczywiście przeciętny konsument nie jest o tym informowany, no bo i po co. Przecież dalej taki internet też będzie działał, tylko z każdym metrem gorzej i gorzej. Gdyby wszyscy o tym wiedzieli, cały biznes szlag by trafił.

Do najbliższego miasta jest z mojego domu trzydzieści kilka kilometrów.

Na szczęście zdołałam się z braciszkiem skontaktować zanim popełnił swój największy w życiu błąd.

Dzięki Bogu za zbiegi okoliczności. Za telefony komórkowe. Za internet radiowy. Za nagłą a niespodziewaną chęć wstania z łóżka. I za wykładowców, którzy są czasem w stanie nauczyć człowieka czegoś pożytecznego. Amen.

* * *

W moim domu komputery mają zwyczaj rozmnażać się z początkiem wakacji. Mam wielką ochotę napisać, że przez pączkowanie, ale prawda jest trochę inna: dzieje się tak, ponieważ wraz z początkiem wakacji do domu wracam ja, wraz z moim elektronicznym maleństwem, oraz mój brat, od niedawna dumny uczeń szkoły średniej o profilu technik informatyk (maż ci los, komputerowa zaraza się rozprzestrzenia, geny chyba, choć bardziej prawdopodobne, że to jest zakaźne). On też przywozi ze sobą swój sprzęt i razem ze stałym

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych