Wróć do katalogu

Zagadka dzikiego sera.

Z serii prywatne życie superbohaterów...

erazmusopublikowano 20 września 20105 min czytania 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{i}Zagadka dzikiego sera.{/i}

Motto:

{i}Wtem z impetem unosi, porywa Diabelski młyn, co przede mną odkrywa Obrazy czy dźwięki, kontrasty razy do potęgi Szósty zmysł działa dla umysłu i ciała To boskie Olimpu rozkosze{/i} {i}Film{/i}, Kaliber 44

Obudził go kac. Największy w jego życiu kac. Otworzył leniwie oczy, a cały świat zdawał się krzyczeć kolorami. Ich wyrazistością i ostrością. Rozejrzał się wokół i nad wyraz spokojnie stwierdził, że znajduje się w obcym mieszkaniu. A wszystko było przy tym nieprzyzwoicie pstrokate, ociekało tandetą i wrzeszczało kiczem do jego opuchniętego mózgu.

Różowa pościel, łóżko z baldachimem, tylko kochanki brak. Może to i lepiej, pomyślał. Nie pamiętał nic. Totalne zero w obolałym jego umyśle. Pił, wąchał, bzykał. I choć to było pewne, wciąż miał zbyt dużo niewiadomych.

Jako wytrawny superbohater dnia codziennego jednak nie takie zagadki już życiu swym rozwiązywał. Grunt to dedukcja i indukcja, zwykł sobie powtarzać. Zrobiwszy szybki rekonesans, postanowił przyrządzić śniadanie. To najlepiej działa na kaca. Potem znajdzie kochankę nocy poprzedniej. Zresztą, sama wróci. Zawsze wracają. Wszedł do kolorowej, zbyt kolorowej jak na jego stan, kuchni.

Podszedł do kuchenki. Znalazł kultową, teflonową patelnię, jakiś tani olej. Rozgrzał wszystko na średnim ogniu i rozejrzał się w poszukiwaniu jajek. Nie znalazł ich niestety. Ale wtedy dostrzegł na samym środku niewielkiego, różowego stołu ser. Śniadanie, pomyślał.

Ale ser okazał się być dziki. Mrugnął do niego zalotnie, co by uśpić czujność, ponieważ w chwilę później wyszczerzył malutkie, bielutkie jak świeża koka ząbki. Zaczął też latać i gonić go po całym kiczowatym mieszkanku.

Tu trzeba było działać szybko. Dobrze wiedział, że gdy ser go ugryzie, będzie po wszystkim. Umrze w nieprzyjemnych konwulsjach. To była zasadzka i podstęp. Chyba w nocy kochał się z niewłaściwą osobą. Znów szybki rekonesans. Patelnia! Kuchenka! W obliczu kaca błyskotliwość tych skojarzeń przepełniła go przez chwilę prawdziwą dumą.

Wrócił szybko do kuchni, skoczył po rozgrzaną, skrzącą tanim olejem patelkę, wciąż czując na karku nieświeży oddech latającego, dzikiego sera. Gwałtownie się obrócił, a ser, nie przewidziawszy tak nagłego zwrotu akcji, rozprysnął się na kuchennym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych