Wróć do katalogu

Zegar

Nie wszystko jest takie, jakim się być wydaje. Świat potrafi zaskoczyć. Jak?

córka smoków, opublikowano , 4 min czytania, 4,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nacisnął na klamkę. Zawiasy cicho skrzypnęły. Powoli wszedł do pokoju wypełnionego szarością wieczoru. Zamknął za sobą drzwi i ciężko usiadł na łóżku stojącym pod skośną ścianą poddasza. Pokój był taki jak zawsze, nie pamiętał żeby kiedykolwiek coś zmieniano. Nie wspominając o remoncie. Brudnożółte ściany, ciężka przedwojenna szafa, regał z epoki socrealizmu, biurko z płyty pilśniowej. W dzieciństwie często, zamiast na krześle, sadowił się na blacie i przerzucał nogi przez parapet. Wtedy mógł niemal dotknąć gałęzi rosnącej pod oknem czereśni. Uwielbiał jej zapach, więc skierował się do okna i gwałtownym ruchem je otworzył. Do pokoju wdarła się ciężka, słodka woń białych kwiatów. Adam przez chwilę oddychał głęboko wpatrując się w ciemniejące niebo, po czym odwrócił się i oparł o krawędź biurka. Jego wzrok padł na stary, duży zegar od zawsze stojący w pokoju. Nie wiedział skąd wziął się u niego podobny mebel. Solidne wskazówki powoli przesuwały się po złoconej tarczy, czemu towarzyszyło miarowe tykanie. Miedziane wahadło huśtało się wesoło. Co godzinę zegar rozbrzmiewał śpiewnym, czystym dźwiękiem. Adam przypomniał sobie dziecięce obawy. Przed kilkunastu laty, gdy był małym chłopcem, wierzył w schody ukryte za plecami zegarowej szafy. Oczyma wyobraźni widział demona zbliżającego się ku niemu wraz z każdym uderzeniem czasomierza. Odgłos bicia zagłuszał ciężkie kroki złego ducha. Każda godzina zmniejszała dystans między potworem, a małym, wystraszonym chłopcem o wielkiej wyobraźni. Dlatego też nie lubił bezsennych nocy, w czasie których miał okazje liczyć miarowe uderzenia. Coś z tych obaw pozostało w nim po dziś dzień. Zawsze czuł się nieswojo, gdy nie mogąc zasnąć z godziny na godzinę odliczał jednostajne…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych