Wróć do katalogu

Złota ikona

Klejnot wiary, który leczy...

wladtur48, opublikowano , 7 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wszystko zaczęło się dawno, bardzo dawno temu, w początkowej fazie chrześcijaństwa na ziemiach polskich. Jest to luźna "zbieranina" dotycząca zasłyszanych opowieści przy kominku, przekazywanych z pokolenia na pokolenie na ziemi mielnickiej, położonej aktualnie w powiecie siemiatyckim w województwie podlaskim. Dwunasty wiek krwawo zaznaczył się w historii tego regionu, pokrytego w ogromnej swej części lasami, zwanymi Puszczą Mielnicką. Dzikie hordy Tatarów, raz poraz pustoszyły te ziemie, uprowadzając w jasyr spokojnych mieszkańców. W celu obrony przed Mongołami, ludzie porzucali stare pogańskie obrzędy, przyjmując wiarę chrześcijańską, która przerwała proceder nawracania ludności ogniem i mieczem przez chrześcijan, czyniąc z nich sojuszników. To wschodni mnisi jako jedni z pierwszych dotarli na mielnicką i drohiczyńską ziemię budując cerkwie i drążąc pieczary i długie tunele, w których kryli się miejscowi chłopi w czasie najazdów wschodniej dziczy, a najgroźniejszymi byli przyszli sojusznicy, Litwini. Odziana w skóry hołota - jak ich nazywano, nie zostawiała po sobie kamień na kamieniu. Do dzisiaj wspomina się ich ze zgrozą, mimo, że upłynęły długie wieki. Najeźdźcy najchętniej łupili przybrzeżne osady dorzecza Buga, korzystając z transportu wodnego, jakim w tamtych czasach była rzaka. Prymitywne drogi lądowe i przesieki leśne były bronione przez miejscowe grupy uzbrojonych w siekiery i drągi chłopów, nie nawykłych do zbroinych potyczek z regularnymi wojskami, ale będących mistrzami w zbójeckim fachu, opartym na zasadzkach. W zamiarze cywilizacji tych terenów pierwsi mnisi obrządku bizantyjskiego, a więc Prawosławia, trafili tu z upoważnienia Bizancjum, poprzez Księstwo Kijowskie. To oni podarowali tej ziemi, w imieniu dawnych religijnych władców dusz wschodu, Ikonę Przemienienia Pańskiego, czyli Spasa Izbawnika, wykonaną przez nieznanego bizantyjskiego mistrza -złotnika. Złoto pokolorowano nawierzchniowo specjalną jajeczną z żółtek farbą, zmieszaną z żywicą sosny podprawionej dymem ze świec. Był to komuflarz, który chronił bezcenny, sakralny obraz przed złodziejami i najazdami obcych, grabiących wszystko co im wpadło w ręce. To jedna z niewielu ikon wykonanych ze szczerego złota, która była symbolem wieczności chrześcijańskiego świata - była niezniszczalna. Czy odnaleziono którąś z tych świetych, złotych ikon zaczarowanych energią wiary w Boga, zwanego Bogiem biedaków? - tego nie wiem. Z obawy przed częstymi najazdami grabieżczymi na Mielnik w dwunastym, czy trzynastym wieku od południowej strony Buga, ogromnym wysiłkiem miejscowej ludności została usypana wysoka góra, na której pobudowano gród obronny. Również Ikona Spasa Izbawnika została ukryta w mielnickich niedostępnych lasach na Górze Grabarce, aby nie dostała się w ręce kolejnych władców grodu.

Trudne lata pięćdziesiąte dwudziestego wieku; miałem wtedy trzy, może cztery lata, pamiętam je, jak przez mgłę zamurowaną czasem niepamięci. W mojej pamięci została scena z tamtych odległych lat, kiedy siedziałem za stołem w towarzystwie czterech wujków, na którym stały dwie ogromne gliniane michy; jedna napełniona była ziemniakami, a druga kwasem, który składał się z czystej, zimnej wody, okraszonej szczypiorkiem lub cebulą zasiloną do smaku solą. Wręczono mi drewnianą łyżkę i zaczęły się zawody w szybkości jedzenia - kto był zawsze przegranym w tym wyścigu przeżycia? - łatwo odgadnąć. Stało się to, co się stać miało w takich sytuacjach; wyrósł mi

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych